Piszczące hamulce w rowerze. Jak to ogarnąć?

  • Post author:
  • Reading time:14 mins read

Piszczące hamulce w rowerze wydają z siebie nieporównywalną z niczym symfonie dźwięków zwracająca uwagę wszystkich dookoła. Straszą w mieście i poza nim, ludzi i zwierzęta. Piszczące hamulce to głównie mankament tarczówek, które powiedzmy sobie wprost: rządzą już na ulicach i leśnych traktach. Jak się z tym uporać? Mamy kilka patentów dzięki którym na pewno ogarniecie ten temat.

baner reklamowy by_atka 1

Przyczyny piszczenia hamulców w rowerze

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przyczyn wydawania tych uroczych dźwięków przez nasze hamulce jest co najmniej kilka. A to oznacza, że czasami będziecie musieli przebrnąć drogą elimanacji przez wszystkie możliwe opcje, aż dojdziecie do sedna problemu. Piszczące hamulce w rowerze mogą zajść za skórę.

1. Brud, tłuszcz i naruszona powierzchnia okładzin klocków hamulcowych

Zawsze od tego zaczynam zarówno w serwisie jak i w swoich maszynach. Pierwsze co to musicie zdjąć koło i wyjąć okładziny. Jeśli nie wiesz jak to zrobić to zapraszamy do naszego wpisu: „Wymiana okładzin hamulców tarczowych„. Następnie czyścimy tarcze hamulcową szmatką uważając na to aby nie rozsmarować na niej niczego tłustego. Po wyczyszczeniu tarczy bierzemy się za czyszczenie zacisku w środku. I na końcu klocki, należy sprawdzić ich stan. Czy nie są postrzępione, zużyte, nie sterczą z nich ostre krawędzie i zadry. Ja od razu jak widzę, że klocki nie są zużyte przecieram je porządnie papierem ściernym a następnie suchą, czystą szmatką.

Przecierając okładziny klocków hamulcowych tarczowych za pomocą papieru ściernego lub szczotki drucianej, należy pamiętać aby czynność tę wykonywać wzdłuż okładziny, tak jak układa się ona na tarczy.

Wracając jeszcze do czyszczenia tarcz hamulców tarczowych najlepiej użyć alkoholu izopropylowego, którego cechą jest to, że po odparowaniu nie pozostawia po sobie żadnych śladów. Mowa tu o preparatach typu benzyna ekstrakcyjna. Jest ich mnóstwo na rynku i osobiście preferuje te w sprayu. Zasada jest prosta. Psikacie aerozolem na szmatkę i czyścicie swoją tarcze.

Kolejnym przeciwnikiem w walce z piszczącymi hamulcami jest tłuszcz

Zatłuszczone tarcze tarcze i klocki piszczą jak diabli. O ile zatłuszczona tarcza nie jest wielkim problem, gdyż wiecie już jak i przede wszystkim czym ją wyczyścić, to z okładzinami nie pójdzie już tak łatwo. A to dlatego, że okładziny lubią pić olej, który po prostu w nie wsiąka. Tak więc, gdy okładziny są zatłuszczone zaczynamy od porządnego przetarcia ich za pomocą szczotki drucianej lub papieru ściernego po czym wycieramy szlifowaną powierzchnię czystą szmatką. Jeżeli to nie pomoże to oznacza, że olej wsiąkł trochę głębiej i może poskutkuje wypalanie okładzin hamulcowych. Na czym to polega? dosłownie na wypaleniu niepożądanej tłustej substancji z okładzin klocków. Należy rozgrzać piekarnik do temperatury ok. 250°C i umieścić w nim okładziny na około 30 min. Gdy klocki ostygną pozostaje zeszlifować wierzchnią warstwę okładziny. Innym sposobem wypalania jest opalenie klocków nad otwartym płomieniem, na przykład kuchenki gazowej. Jeśli po wszystkich tych kombinacjach założymy klocki, a hamulce dalej będą się wydzierać, to proponuje wymienić klocki na nowe. Osobiście wypalałem klocki hamulcowe 2 razy w życiu. Raz pomogło, raz nie..

2. Regulacja hamulców

Od sprawdzenia czy hamulce są wyregulowane poprawnie rozpoczynamy diagnozę piszczących hamulców na równi z punktem pierwszym. Jest to również częsta przyczyna tego problemu. W związku z tym należy przede wszystkim zakręcić przednim kołem aby sprawdzić czy tarcza przypadkiem nie ociera o okładziny. Kolejny krok to sprawdzenie czy klocki układają się równolegle, całą swoją powierzchnią na tarczy hamulcowej podczas naciekania klamki hamulca. Jeżeli coś nie gra należy wyregulować zacisk hamulca. Jak to zrobić? banał, wszystko opisane jest w króciutkim artykule: „Regulacja zacisku hamulców tarczowych hydraulicznych„. Proponuje uzbroić się w minimum cierpliwości, gdyż nie zawsze wychodzi za pierwszym razem.

3. Zapowietrzone hamulce

Zapowietrzone hamulce również mogą być przyczyną ich piszczenia. Jeżeli w przewodach hamulcowych znajdują się pęcherzyki powietrza to objawia się to tak zwaną „miękką klamką” i brakiem siły hamowania. A to oznacza z kolei, że okładzina nie dochodzi do tarczy tak jak powinna. Co skutkować może piszczeniem. Ale na odpowietrzaniu skupiamy się dopiero gdy zaobserwujemy powyższe objawy.

4. Nieodpowiedni rodzaj okładzin klocków hamulcowych

Na rynku mamy różne rodzaje okładzin. Metaliczne, półmetaliczne, żywiczne, ceramiczne i kevlarowe. Klocki metaliczne i półmetaliczne mają tendencje do popiskiwania. Tak po prostu jest, choć nie jest to oczywiście regułą, gdyż masa ludzi jeździ na klockach metalicznych w ciszy. Żywiczne i ceramiczne praktycznie w ogóle nie piszczą i wiem to z własnego doświadczenia. Nie wiem natomiast jak zachowują się klocki kevlarowe, ale i na nie przyjdzie pora. Wniosek z tego taki, iż czasami aby pozbyć się piszczącego problemu wystarczy wymienić okładziny na żywiczne lub ceramiczne. Podobnie było właśnie w moim przypadku. Piszczące hamulce w rowerze MTB doprowadzały mnie do szału. Pomogła wymiana na ceramiki na których jeżdżę obecnie zarówno na MTB jak i na szosie.

Które okładziny klocków hamulców tarczowych będą najlepsze dla Ciebie? Czym różnią się od siebie poszczególne rodzaje okładzin? wszystkiego dowiesz się we wpisie: „Rodzaje okładzin/klocków hamulców tarczowych„.

5. Niedotarte okładziny

Skoro obracamy się w temacie wymiany klocków, te po wymianie lub w nowy rowerze należy dotrzeć. Nie dotarte klocki też potrafią pięknie piszczeć. Tyczy się to przede wszystkim okładzin metalicznych oraz półmetalicznych. Aby skutecznie dotrzeć hamulce, należy rozpędzić się do ok 20-30 km/h po czym zacząć mocno hamować nie blokując koła. Powtórz te czynność kilka razy i hamulce są gotowe do jazdy. Jeśli po tym zabiegu piszczenie ustąpi to znaczy, że przyczyny należy szukać gdzie indziej.

6. Konflikt okładzin i tarcz

Najgorsza opcja. Bywa też tak, że piszczące hamulce w rowerze nie dają za wygraną pomimo, iż wszystko jest czyściutkie i suchutkie. Nasze hamulce są perfekcyjnie wyregulowane i po zmianie na okładziny żywiczne, dotarte. No i co teraz? W skrajnych przypadkach pomaga dopiero wymiana tarcz na nowe. Osobiście nigdy nie wystąpiła u mnie taka potrzeba, ale znam ludzi ze środowiska rowerowego, którym dopiero wymiana tarcz na nowe pomogła uporać się z tym hałaśliwym problem. W naszym warsztacie ostatnio mieliśmy podobną sytuacje z tarczówkami Tektro. Próbowaliśmy wszystkiego i dopiero zmiana tarcz na nowe (ten sam model co stare) pomogła rozwiązać ten ambaras.

Dodatkowo jeżeli na waszych tarczach jest oznaczenie „resin pads only” oznacza to, że tarcze te przeznaczone są jedynie do klocków żywicznych, lub ceramicznych i nie będą one dobrze działać z klockami metalicznymi i półmetalicznymi. Więc jeżeli koniecznie chcesz jeździć na okładzinach metalicznych to musisz zmienić tarczę. Ponieważ tę przeznaczoną do okładzin żywicznych można zniszczyć klockami metalicznymi, gdyż taka tarcza może się przegrzać i w następstwie tego zniekształcić.

Podsumowanie

Hamulce tarczowe to jedna z największych innowacji w kolarstwie, która odmieniła oblicze tego sportu. Tarczówki są niezastąpione i osobiście jeżdżę już tylko na nich, i nie zamierzam tego zmieniać. Czasami jednak pomimo swojej wszechstronności potrafią ukazać swoje gorsze oblicze. Z doświadczenia wiem, że w 80% przypadków pomaga wymiana klocków.


Dodaj komentarz