Rowerem do pracy jesienią i zimą — czy warto?

  • Post author:
  • Reading time:7 mins read

Dla wielu rowerzystów jesień i zima oznaczają koniec sezonu. Nie oznacza to jednak, że trzeba całkowicie rezygnować z roweru. Kilkukilometrowa droga do pracy może być dobrym sposobem na codzienną aktywność, oszczędność czasu i pieniędzy. Nie namawiam do wielogodzinnych wycieczek podczas śnieżycy czy mrozu. Chodzi o zwykłe, codzienne dojazdy, które przy odpowiednim przygotowaniu mogą być wygodne również w chłodniejszych miesiącach.

🎧 Nie chce Ci się czytać? Posłuchaj!

Posłuchaj tego artykułu w wersji audio.
Czas trwania to ok. 1 minuta. Możesz włączyć i słuchać podczas jazdy samochodem, spaceru albo robienia czegoś w domu.

Jeszcze kilka lat temu nie byłem fanem jazdy rowerem jesienią i zimą. Szczerze mówiąc, nawet nie przyszło mi do głowy, żeby wsiadać na rower, gdy temperatura oscylowała w okolicach zera. Zmieniło się to pewnego poranka, około 10 lat temu, gdy mój samochód odmówił posłuszeństwa. Do pracy musiałem jakoś dotrzeć, a czerwono-żółte autobusy były dla mnie naprawdę ostatecznością.

To był punkt zwrotny. Na zewnątrz było kilka stopni powyżej zera, więc szybko wróciłem do domu po czapkę, rękawiczki, szalik i oczywiście kask. Podczas tej pierwszej jesienno-zimowej wyprawy najbardziej zmarzły mi stopy. Nie korzystałem jeszcze z pedałów SPD, więc na rower wsiadłem w zwykłych adidasach.

Mimo zmarzniętych stóp cała przejażdżka okazała się zaskakująco przyjemna. Z czasem zacząłem uzupełniać garderobę o bieliznę termoaktywną, cieplejsze rękawiczki i komin. Kiedy nauczyłem się odpowiednio ubierać, jazda w chłodne dni przestała być problemem. Rower coraz częściej stawał się moim środkiem transportu do pracy.

Jak ubrać się na rower jesienią i zimą? Nie trzeba od razu kupować całej specjalistycznej garderoby. Warto zacząć od kilku podstawowych rzeczy, które pomagają utrzymać komfort cieplny podczas jazdy. Więcej na ten temat znajdziesz w poniższych artykułach:

  1. Jesienny Must Have każdego rowerzysty: 5 niedrogich rzeczy, których potrzebujesz
  2. Jak ubrać się na rower zimą i jesienią?
  3. Ranking zimowych rękawiczek rowerowych do 100 zł

Jakie są korzyści jazdy na rowerze do pracy jesienią i zimą?

1. Podtrzymanie kondycji

Każdy zna ten scenariusz: przychodzi zima, rower trafia w kąt, a my robimy sobie kilkumiesięczną przerwę od pedałowania. Wiosną wsiadamy na niego ponownie i nagle okazuje się, nie dość, że nie ma siły w nogach, to jeszcze urósł nam bęben.

Regularne dojazdy do pracy pomagają ograniczyć te dwa problemy. Nawet jeśli zimą nie robisz długich tras ani intensywnych treningów, codzienna jazda pozwala utrzymać nawyk aktywności i pracować nad kondycją. Dzięki temu powrót do dłuższych wycieczek wiosną może być łatwiejszy.

Nie musisz jeździć tyle, co latem. Kilka kilometrów do pracy i z powrotem to dobry początek, szczególnie jeśli pokonujesz tę trasę regularnie. Najważniejsze, żeby robić to z głową: dostosować tempo i dystans do pogody, nawierzchni oraz własnych możliwości.

2. Oszczędność czasu, pieniędzy i nerwów

Trasa do pracy i z powrotem rowerem zajmowała mi mniej czasu niż samochodem. Pomimo iż wynosiła ona jedyne 5 km. Szczególnie powrót z pracy w godzinach szczytu autem był prawdziwą udręka, głównie przez korki w których osobiście przeżywam nieopisane męki.

Do tego dochodzi oszczędność na paliwie. Ile można zaoszczędzić? To zależy od długości trasy, spalania samochodu, ceny paliwa i liczby dni, w których wybierasz rower zamiast auta.

Policzmy to na konkretnym przykładzie. Załóżmy, że do pracy masz 5 km w jedną stronę, jeździsz 20 dni w miesiącu, a Twój samochód spala średnio 8 l/100 km. W ciągu miesiąca pokonujesz łącznie 200 km, na które samochód zużyłby około 16 litrów paliwa. Przy obecnej cenie 7 zł za litr daje to 112 zł oszczędności miesięcznie i 1344 zł w skali roku, jeśli utrzymasz taki rytm przez 12 miesięcy.

To oczywiście tylko koszt paliwa — nie uwzględnia pozostałych kosztów samochodu ani ewentualnych wydatków na serwis roweru. Rzeczywista oszczędność będzie zależeć od Twojej sytuacji.

Dla mnie równie ważne były jednak zaoszczędzony czas i spokój. Rzadziej odwiedzałem stację benzynową, i w związku z czym nie musiałem oglądać obracających się na nim z zawrotną prędkością cyferek. Dodatkowo nie stercze w korku, czego po prostu szczerze nie nawiedzę. A jeśli rower pozwala Ci sprawniej dotrzeć do pracy i przy okazji trochę się poruszać, trudno nie dostrzec jego zalet.

3. Zdrowie fizyczne i psychiczne

Dla mnie regularna jazda rowerem to nie tylko sposób na dotarcie do pracy, ale również okazja do codziennej aktywności fizycznej. Jesienią i zimą, kiedy łatwo ograniczyć ruch do minimum, nawet kilkukilometrowa trasa może pomóc utrzymać regularność.

Regularne dojazdy rowerem do pracy to prosty sposób na codzienną dawkę ruchu, szczególnie jesienią i zimą, gdy łatwo ograniczyć aktywność.

Badania wskazują, że osoby wybierające aktywne dojazdy, na przykład rowerem lub pieszo, mogą mieć niższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych niż osoby podróżujące wyłącznie samochodem. Aktywność fizyczna wiąże się również z lepszym samopoczuciem psychicznym.

Nie oznacza to, że jazda na rowerze gwarantuje zdrowie czy chroni przed depresją. Warto jednak wykorzystać codzienną drogę do pracy, by regularnie się ruszać — bez konieczności wygospodarowywania dodatkowego czasu na trening.

O czym należy pamiętać podczas jazdy na rowerze do pracy jesienią i zimą?

1. Odpowiedni ubiór

Podstawą jest ochrona przed zimnem, wiatrem i wilgocią. Zbyt cienkie ubranie może sprawić, że dojazd do pracy stanie się nieprzyjemny, ale warto też unikać przegrzania podczas pedałowania. Najlepiej ubierać się warstwowo i dostosować strój do temperatury oraz intensywności jazdy.

Więcej praktycznych wskazówek znajdziesz w artykule: Jak ubrać się na rower zimą i jesienią?.

2. Kask rowerowy

Jesienią i zimą mokra nawierzchnia, błoto, śliskie liście czy oblodzenie mogą zwiększać ryzyko upadku. Kask nie zapobiegnie każdemu urazowi, ale może pomóc chronić głowę w razie wypadku. Warto go zakładać przez cały rok, a zimą zadbać również o to, by dobrze pasował do dodatkowej warstwy odzieży.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Czy warto jeździć w kasku na rowerze?

3. Ciśnienie w oponach

Na mokrej lub nierównej nawierzchni odpowiednie ciśnienie w oponach ma znaczenie dla przyczepności i komfortu jazdy. W niektórych przypadkach warto nieco je obniżyć, ale zawsze w granicach zalecanych przez producenta opony. Warto to zrobić ponieważ w ten sposób zwiększamy swoją przyczepność; większa powierzchnia opony przylega po podłoża. Ale pamiętnej, że zbyt niskie ciśnienie może zwiększyć ryzyko uszkodzenia opony lub obręczy.

Pamiętaj, że samo obniżenie ciśnienia nie zapewni przyczepności na lodzie. Duże znaczenie mają również rodzaj opon, stan nawierzchni i sposób jazdy. Więcej o tym jak odczytywać symbole na oponach znajdziesz tutaj.

4. Oświetlenie i widoczność

Jesienią i zimą szybko robi się ciemno, dlatego sprawne oświetlenie z przodu i z tyłu roweru to absolutna podstawa. Lampki powinny pomagać Ci widzieć drogę i sprawiać, że inni uczestnicy ruchu odpowiednio wcześnie Cię zauważą. Nie chodzi jednak o to, by oślepiały nadjeżdżających z przeciwka.

Dodatkowo warto nosić odzież z elementami odblaskowymi, szczególnie podczas jazdy po zmroku i w deszczu. Jeśli szukasz oświetlenia, sprawdź mój ranking lampek rowerowych do 100 zł.

5. Koncentracja i zdrowy rozsądek

Mokre liście, kałuże, śnieg i czasem kryjący się pod nim lód to czyhające na was pułapki niczym na Harrisona Forda w filmie „Indiana Jones”. Warto więc jeździć rowerem zimą wolniej i bardziej uważnie. Dostosować prędkość do warunków i próbować przewidywać co jest i co może być przed nami. A gdy warunki są zbyt ciężkie to zwyczajnie sobie odpuście.

Każdy z nas ma inne możliwości i inaczej odczuwa zimno. Moja granica to około -7°C. Gdy temperatura spada niżej, zaczynam marznąć, a jazda przestaje sprawiać mi przyjemność.

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać, że dojazdy do pracy rowerem jesienią i zimą mogą mieć wiele zalet. Jeśli pogoda i warunki na drodze na to pozwalają, warto spróbować. Zacznijcie od krótkiej trasy i sprawdźcie, czy taka forma dojazdu Wam odpowiada. A gdy zrobi się naprawdę niebezpiecznie, bez wyrzutów sumienia wybierzcie inny środek transportu.

Podobał Ci się artykuł? Jeśli dzięki niemu spróbujesz dojazdów rowerem jesienią lub zimą, możesz postawić mi wirtualną kawę. Dzięki temu będę mógł tworzyć kolejne rowerowe poradniki. Dziękuję za wsparcie! 🚴‍♂️

Postaw mi kawę na buycoffee.to



Dodaj komentarz