Ranking trenażerów rowerowych – jaki trenażer wybrać?

  • Post author:
  • Reading time:24 mins read

Trenażery rowerowe w ostatnich latach stały się niezwykle popularnymi urządzeniami. Niegdyś używane głównie przez zawodowców lub napalonych amatorów kolarstwa. Dziś taki sprzęt dostępny jest praktycznie dla każdego, a rozwój technologii umożliwia nawet ściganie się z innymi rowerzystami w wirtualnym świecie. W środowisku kolarskim trenażery rowerowe okazały się prawdziwym fenomenem i szybko zyskały rzesze fanów.

Jeśli nie wiecie, na który model się zdecydować, to ten artykuł jest właśnie dla Was. A jest w czym wybierać.

🎧 Nie chce Ci się czytać? Posłuchaj!

Posłuchaj tego artykułu w wersji audio.
Czas trwania to ok. 3 minuty. Możesz włączyć i słuchać podczas jazdy samochodem, spaceru albo robienia czegoś w domu.

RODZAJE TRENAŻERÓW ROWEROWYCH

Ten ranking zawiera troszkę teorii. Bo choć to czym trenażer rowerowy jest, wie chyba każdy, ale.. zacznijmy od początku, bez zbytniego rozpisywania się. Tak więc, do wyboru jest kilka grup maszyn:

GRUPA 1 – TRENAŻER ROWEROWY WPINANY NA TYLNE KOŁO

Zasada działania tego rodzaju trenażerów jest bardzo prosta. Opór generuje rolka, do której dociśnięte jest tylne koło. Ot cała filozofia.

Ale żeby nie było za łatwo, trenażery z rolką oporową różnią się między sobą sposobem generowania i regulowania oporu. Możemy więc wyróżnić kilka ich rodzajów. I tu rozpoczynamy wspinaczkę po szczebelkach cenowych.

1. Trenażer Magnetyczny

Opór tworzą zamontowane wewnątrz urządzenia magnesy. Jego regulacja odbywa się za pomocą manetki, którą montujemy na kierownicy roweru. Proste rozwiązanie i bez zbędnych kombinacji.

Trenażery magnetyczne należą do najprostszych i zazwyczaj najtańszych konstrukcji. Jeśli szukacie podstawowego sposobu na jazdę w domu i nie zależy Wam na zaawansowanych funkcjach, taki sprzęt może być wystarczający.

Zalety: ich ceny mogą zaczynać się już od kilkuset złotych, co niewątpliwie jest ich największym atutem. W większości są składane, więc po treningu nie zajmują dużo miejsca. Proces ich instalacji jest równie prosty jak rozłożenie parasola.

Wady: potrafią być naprawdę głośne i tym samym uciążliwe dla sąsiadów i domowników. Podczas jazdy wydają charakterystyczny, jednostajny, szumiący dźwięk. Jeśli trenujecie w garażu ze słuchawkami na uszach, nie będzie to większym problemem. W mieszkaniu może już być inaczej.

Trenażery magnetyczne mają również ograniczenia związane z maksymalnym oporem. Mówiąc prościej – przy mocnym treningu mogą nie zapewnić takich możliwości jak bardziej zaawansowane konstrukcje. Dla większości osób trenujących rekreacyjnie będą jednak w zupełności wystarczające.

Ważne: jeśli posiadacie tylne koło mocowane na sztywną oś warto zwrócić uwagę czy wypatrzony przez was trenażer ma możliwość aby zamocować w nim koło z takim właśnie mocowaniem. Głównie są one dedykowane pod samozamykacz. Zdecydowanie proponuje również aby zakupić ogumienie specjalnie dedykowane pod taki właśnie trenażer. Zwykłe opony bardzo szybko się zużywają i są głośniejsze.

2. Trenażer hydrauliczny

To tak zwane „fluidy”. W tym rodzaju trenażera opór stawiany jest przez specjalny mechanizm wykorzystujący płyn. Nie regulujemy go ręcznie za pomocą manetki. Opór zwiększa się wraz z prędkością obracania rolki.

Po prostu: im mocniej naciskacie na pedały i im szybciej jedziecie, tym większy opór wygeneruje trenażer.

Zalety i wady: trenażery te są zazwyczaj nieco droższe od magnetycznych, ale ich dużą zaletą jest cichsza praca i bardziej naturalny sposób narastania oporu.

3. Trenażer SMART

Trenażery interaktywne z rolką oporową to jedna z prostszych i tańszych możliwości wejścia w świat treningu smart. Siła oporu jest tutaj ustawiana elektronicznie z poziomu aplikacji. Możecie sterować nią manualnie albo pozwolić, żeby robiła to za Was aplikacja treningowa.

I tutaj zaczyna się cała zabawa. Trenażer może współpracować między innymi ze Zwiftem i innymi aplikacjami treningowymi. Dzięki temu zamiast patrzeć przez godzinę w ścianę, możecie trenować na wirtualnych trasach razem z innymi rowerzystami.

Połączenie z telefonem, tabletem, komputerem czy telewizorem odbywa się najczęściej przez Bluetooth lub ANT+.

Jeżeli chcecie mieć trenażer interaktywny, ale nie chcecie od razu wydawać dużych pieniędzy na model Direct Drive, konstrukcja z rolką oporową może być ciekawą opcją.

Zalety: niższa cena niż w przypadku wielu zaawansowanych trenażerów smart Direct Drive. W większości przypadków są składane, więc po treningu nie zajmują dużo miejsca. Wraz z ceną rośnie zazwyczaj jakość wykonania i kultura pracy urządzenia. Dużym plusem jest również brak nudy podczas treningów – aplikacje i programy treningowe dają znacznie więcej możliwości niż zwykła jazda na klasycznym trenażerze.

Wady: możliwości takich trenażerów są bardziej ograniczone niż w przypadku zaawansowanych konstrukcji Direct Drive. W zależności od modelu ograniczona może być również maksymalna moc czy dokładność pomiaru. Trenażer wymaga podłączenia do prądu, a podczas mocnych treningów lub sprintów może pojawić się uślizg opony na rolce.

Ważne: jeśli posiadacie tylne koło mocowane na sztywną oś, przed zakupem koniecznie sprawdźcie kompatybilność konkretnego modelu. Warto również rozważyć specjalną oponę przeznaczoną do trenażera. Zwykłe ogumienie może zużywać się znacznie szybciej, a odpowiednia opona może również ograniczyć hałas.

GRUPA 2 – TRENAŻER ROWEROWY DIRECT DRIVE (BEZ TYLNEGO KOŁA)

Wskakujemy na wyższy poziom cenowy i sprzętowy. Trenażery rowerowe typu Direct Drive należą do najbardziej zaawansowanych konstrukcji dostępnych na rynku. Co za tym idzie, zazwyczaj są również droższe od trenażerów z rolką oporową.

Aby zamontować rower w takim trenażerze, należy całkowicie zdjąć tylne koło. Rower mocujemy bezpośrednio do trenażera, a napęd przekazywany jest przez zamontowaną na nim kasetę.

I tutaj ważna rzecz. Kaseta nie zawsze znajduje się w zestawie z trenażerem. Warto więc sprawdzić przed zakupem, czy otrzymujemy ją razem z urządzeniem i czy jest kompatybilna z naszym napędem.

Jak to działa? Trenażery Direct Drive mają własne koło zamachowe i układ oporu, dzięki czemu mogą zapewnić bardzo płynną pracę oraz bardziej realistyczne odczucia podczas jazdy. W porównaniu z trenażerami, na których tylne koło opiera się na rolce, są również zazwyczaj cichsze.

Sterowanie i łączność działają podobnie jak w przypadku smart trenażerów z rolką. Urządzenie może współpracować z aplikacjami treningowymi, takimi jak Zwift, a opór może być automatycznie regulowany podczas jazdy.

Zalety: brak nudy podczas treningów dzięki aplikacjom i programom treningowym. Wysokie możliwości generowania oporu i mocy. Możliwość symulowania stromych podjazdów. Bardzo płynna praca. Brak kontaktu opony z rolką oznacza również brak jej zużywania i charakterystycznego hałasu. W przypadku niektórych modeli dochodzą dodatkowe funkcje, takie jak symulowanie nawierzchni czy ruchu roweru.

Wady: zazwyczaj brak możliwości składania, co może powodować problemy z przechowywaniem. Trenażery są również stosunkowo ciężkie. Wymagają podłączenia do prądu, a ich cena jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku podstawowych konstrukcji z rolką.

Ważne: przed zakupem sprawdźcie kompatybilność trenażera z Waszym rowerem i napędem. Szczególną uwagę zwróćcie na rodzaj kasety, liczbę przełożeń oraz sposób mocowania tylnego koła. W niektórych przypadkach potrzebne mogą być dodatkowe adaptery.

GRUPA 3 – TRENAŻER ROWEROWY ROLKOWY

Zdecydowanie najprostsze urządzenie w kategorii trenażerów rowerowych. Składa się z ramy, w której osadzone są trzy rolki. Jedna znajduje się z przodu pod przednim kołem, a dwie z tyłu pod tylnym kołem.

Zasada działania jest banalnie prosta. Stawiacie rower na trenażerze, wsiadacie i jedziecie. Niczego nie trzeba podłączać. Nie trzeba też zdejmować ani wymieniać tylnego koła.

I właśnie tutaj zaczyna się cała zabawa. Rower nie jest sztywno zamocowany do trenażera, dlatego podczas jazdy trzeba cały czas pilnować równowagi i balansu ciała. Dzięki temu odczucia są znacznie bardziej zbliżone do normalnej jazdy niż w przypadku trenażerów, na których rower jest stabilnie podparty.

Konstrukcja jest lekka, a po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Z tego powodu trenażery rolkowe często wykorzystywane są przez kolarzy przed wyścigami i zawodami jako sprzęt do rozgrzewki.

Najprostsze modele nie mają możliwości regulacji oporu. Z czasem pojawiły się jednak konstrukcje wyposażone w dodatkowy mechanizm regulacji obciążenia. Możemy więc spotkać również trenażery rolkowe z oporem magnetycznym.

Zalety: bardzo dobre odzwierciedlenie realnej jazdy. Konieczność utrzymywania równowagi angażuje również ciało w sposób, którego nie zapewniają klasyczne trenażery. Lekka i składana konstrukcja. Nie trzeba zdejmować tylnego koła ani podłączać urządzenia do prądu.

Wady: najprostsze modele nie mają regulacji oporu. Jazda może być dość głośna. Początki mogą być również trudniejsze, ponieważ trzeba nauczyć się utrzymywać równowagę na rolkach.

RANKING TRENAŻERÓW ROWEROWYCH

Dość teorii. Wchodzi główne danie, czyli ranking. Nie dzieliłem asortymentu ze względu na ceny, rodzaj, firmę itd. Wszystko upchane jest w jednym rankingu. Przedstawiam więc liderów.

1. Elite Novo Force

Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z treningiem w domu i nie chcecie od razu wydawać kilku tysięcy złotych, Elite Novo Force jest jednym z najprostszych sposobów, żeby zacząć.

To klasyczny trenażer magnetyczny typu wheel-on. Tylne koło zostaje w rowerze i opiera się na rolce trenażera. Nie ma tutaj kasety, aplikacji ani całej elektroniki znanej z drogich modeli Direct Drive. Jest za to prosta konstrukcja, którą można szybko rozłożyć i po prostu zacząć pedałować.

Opór regulujemy ręcznie za pomocą manetki montowanej na kierownicy. Do dyspozycji mamy 8 poziomów oporu. Producent deklaruje maksymalną moc na poziomie 690 W przy prędkości 40 km/h.

Trenażer jest składany i waży około 8 kg, dzięki czemu po treningu można go bez większego problemu schować. Obsługuje koła od 24 do 29 cali, a przy zastosowaniu odpowiednich adapterów można dopasować go również do rowerów z osią przelotową.

Cena: około 500–700 zł

Zalety:

  • prosta i sprawdzona konstrukcja,
  • stosunkowo niska cena,
  • 8 poziomów regulacji oporu,
  • składana konstrukcja,
  • niewielka masa,
  • łatwy montaż roweru,
  • możliwość zastosowania dodatkowego sensora Misuro B+.

Wady:

  • brak automatycznej regulacji oporu,
  • ograniczona maksymalna moc w porównaniu z droższymi konstrukcjami,
  • tylna opona ma bezpośredni kontakt z rolką i zużywa się podczas treningu,
  • jest głośniejszy od trenażerów Direct Drive,
  • dodatkowy sensor nie zrobi z niego pełnoprawnego trenażera Smart.

Dla kogo?

Elite Novo Force to sprzęt przede wszystkim dla osób, które chcą zacząć trenować w domu bez dużego wydatku. Jeżeli zależy Wam na prostocie, kilku poziomach oporu i możliwości szybkiego rozpoczęcia treningu, ten model ma sporo sensu.

Jeżeli natomiast planujecie regularne treningi ze Zwiftem, automatyczną zmianę oporu albo chcecie trenować z dużą mocą, lepiej od razu spojrzeć w stronę trenażera Smart lub konstrukcji Direct Drive.

2. Elite Tuo

Elite Tuo to mój faworyt z kategorii trenażerów z rolką oporową. I nadal uważam, że jest to bardzo ciekawa propozycja dla kogoś, kto chce wejść w świat treningu smart, ale nie chce od razu kupować trenażera Direct Drive.

Największe zaskoczenie? Kultura pracy. Jak na trenażer, na którym tylne koło cały czas pracuje na rolce, Tuo jest naprawdę cichy. Oczywiście dużo zależy od opony, dlatego do treningu warto założyć ogumienie przeznaczone specjalnie do trenażerów. Jeśli chcecie korzystać z niego w mieszkaniu w bloku, ma to naprawdę duże znaczenie.

Tuo jest trenażerem Smart. Opór jest sterowany elektronicznie, a urządzenie może współpracować z aplikacjami treningowymi, między innymi ze Zwiftem. Maksymalna moc to 1300 W, a trenażer potrafi symulować podjazdy o nachyleniu do 10%. Dokładność pomiaru mocy producent określa na poziomie ±5%.

Na plus zaliczam również możliwość montażu rowerów z osią przelotową. W zestawie znajduje się odpowiedni adapter, więc nie trzeba od razu kombinować z dodatkowym wyposażeniem.

Tuo jest również składany, dzięki czemu po treningu można go schować. Nie zajmuje wtedy połowy mieszkania, co w przypadku domowego trenażera jest całkiem istotnym argumentem.

Design? No cóż… jest dość oryginalny. Nie każdemu musi się podobać. Dla mnie nie ma to jednak większego znaczenia. Przecież podczas treningu i tak patrzymy przed siebie, a nie na trenażer.

Cena: około 950–1500 zł, zależnie od sklepu i aktualnej promocji.

Zalety:

  • cicha praca jak na konstrukcję z rolką,
  • Smart i współpraca z aplikacjami treningowymi,
  • obsługa Zwifta,
  • do 1300 W maksymalnej mocy,
  • symulacja nachylenia do 10%,
  • składana konstrukcja,
  • możliwość montażu rowerów z osią przelotową,
  • nie trzeba zdejmować tylnego koła.

Wady:

  • dokładność pomiaru mocy ±5% jest słabsza niż w wielu współczesnych trenażerach Direct Drive,
  • tylna opona ma kontakt z rolką i zużywa się podczas treningu,
  • nadal jest głośniejszy od dobrego Direct Drive,
  • charakterystyczny wygląd nie każdemu przypadnie do gustu.

Dla kogo?

Elite Tuo jest dla osoby, która chce korzystać z treningów smart i aplikacji takich jak Zwift, ale zależy jej na prostocie konstrukcji i możliwości pozostawienia tylnego koła w rowerze.

Jeżeli nie chcecie zdejmować koła, przekładać kasety i wydawać kilku tysięcy złotych na Direct Drive, Tuo nadal jest bardzo ciekawą opcją.

3. Elite Rivo

Jeżeli przy Elite Tuo spodobała Wam się idea trenażera Smart, ale chcecie zrobić krok dalej, to tutaj zaczyna się właściwa zabawa. Elite Rivo to trenażer Direct Drive, czyli taki, w którym tylne koło ląduje obok roweru, a sam rower montujemy bezpośrednio na trenażerze.

Brzmi poważnie, ale montaż jest prostszy, niż mogłoby się wydawać. Zdejmujemy tylne koło, zakładamy rower na trenażer i możemy zaczynać trening. Nie ma kontaktu opony z rolką, dzięki czemu odpada problem jej zużywania i charakterystycznego hałasu znanego z klasycznych trenażerów.

Rivo jest jednocześnie pełnoprawnym trenażerem Smart. Opór jest regulowany automatycznie, a urządzenie potrafi symulować podjazdy o nachyleniu do 18%. Maksymalna deklarowana moc to 2000 W, a dokładność szacowania mocy wynosi ±2,5%. Do komunikacji wykorzystuje Bluetooth, Wi-Fi oraz protokół Zwift BLE.

I właśnie Wi-Fi jest tutaj ciekawym dodatkiem. Nie służy tylko do łączenia z aplikacjami. Rivo może również automatycznie sprawdzać dostępność aktualizacji oprogramowania i instalować nowy firmware. Z aplikacjami takimi jak Zwift, MyWhoosh, Rouvy czy Kinomap współpracuje bez większych kombinacji.

Elite postawiło również na kompaktową konstrukcję. Rivo waży około 10 kg, ma składane nogi i zintegrowany uchwyt, więc po treningu można go stosunkowo łatwo przenieść i schować. W zestawie otrzymujemy również 12 miesięcy dostępu do aplikacji My E-Training.

Co ciekawe, Rivo może pracować również w trybie autonomicznym. Możemy wcześniej ustawić parametry treningu i korzystać z trenażera bez ciągłego połączenia z aplikacją. To mały, ale praktyczny dodatek.

Cena: około 1600 zł za standardową wersję; wariant ze Zwift Cog i Click może kosztować więcej. Aktualne oferty w Polsce zaczynają się obecnie od około 1600 zł.

Zalety:

  • konstrukcja Direct Drive,
  • maksymalna moc do 2000 W,
  • symulacja nachylenia do 18%,
  • dokładność szacowania mocy ±2,5%,
  • automatyczna regulacja oporu,
  • Bluetooth i Wi-Fi,
  • współpraca ze Zwiftem i innymi popularnymi aplikacjami,
  • cicha i płynna praca,
  • składane nogi i kompaktowa konstrukcja,
  • 12 miesięcy My E-Training w zestawie.

Wady:

  • trzeba zdjąć tylne koło,
  • przed zakupem trzeba sprawdzić kompatybilność napędu i kasety,
  • brak klasycznego, fizycznego pomiaru mocy – Rivo moc szacuje,
  • niektóre adaptery do osi trzeba dokupić osobno,
  • wymaga zasilania przy korzystaniu z pełnych funkcji Smart.

Dla kogo?

Elite Rivo jest dla osoby, która chce wejść w świat trenażerów Direct Drive bez wydawania pieniędzy na topowe konstrukcje. Dostajecie wysoką moc, automatyczną regulację oporu, 18% symulacji nachylenia i współpracę z najpopularniejszymi aplikacjami.

Jeżeli planujecie regularne treningi zimą, jazdę na Zwifcie i zależy Wam na cichej, płynnej pracy, Rivo jest zdecydowanie ciekawszą konstrukcją niż klasyczny trenażer z rolką.

Dodatkowy plus: Elite daje obecnie możliwość przedłużenia gwarancji Rivo z 2 do 4 lat po bezpłatnej rejestracji produktu. Oferta dotyczy urządzeń kupionych od 1 czerwca 2026 do 31 grudnia 2028.

4. Wahoo KICKR CORE 2

Jeżeli Elite Rivo pokazuje, że nie trzeba wydawać fortuny na dobry trenażer Direct Drive, to Wahoo KICKR CORE 2 pokazuje, dlaczego ta konstrukcja stała się tak popularna.

W tym przypadku również zdejmujemy tylne koło i montujemy rower bezpośrednio na trenażerze. Nie ma więc kontaktu opony z rolką. Jest za to duże koło zamachowe, elektromagnetyczny układ oporu i bardzo płynna praca.

KICKR CORE 2 oferuje maksymalną moc 1800 W i potrafi symulować podjazdy o nachyleniu do 16%. Deklarowana dokładność pomiaru mocy wynosi ±2%. To już parametry, które spokojnie wystarczą zdecydowanej większości osób trenujących w domu.

Dużym atutem jest łączność. KICKR CORE 2 obsługuje Wi-Fi, Bluetooth oraz ANT+. Opór może być automatycznie regulowany przez aplikację podczas jazdy, więc po podłączeniu do Zwifta czy innej aplikacji nie musicie ręcznie zmieniać ustawień.

W porównaniu z poprzednią generacją pojawiło się również Wi-Fi, KICKR Bridge, Race Mode i przeprojektowane nogi ułatwiające montaż oraz zwiększające stabilność. Aktualizacje oprogramowania mogą być wykonywane bezprzewodowo.

Kolejna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę, to kaseta. W jednej z wersji KICKR CORE 2 otrzymujemy fabrycznie zamontowaną kasetę 11-rzędową 11–28. Trenażer jest kompatybilny z napędami od 8 do 13 przełożeń, a Wahoo oferuje również wersję ze Zwift Cog i Click. Przed zakupem trzeba jednak sprawdzić zgodność naszego napędu. Szczególnie dotyczy to między innymi Shimano CUES/LinkGlide.

I jeszcze jedna rzecz, która może mieć znaczenie dla osób mieszkających w bloku. KICKR CORE 2 jest znacznie cichszy od klasycznych trenażerów z rolką, ponieważ tylna opona nie styka się z urządzeniem. Nie oznacza to oczywiście, że podczas treningu będzie absolutnie bezgłośny. Przy mocnym pedałowaniu nadal usłyszycie pracę napędu i roweru.

Cena: około 2100–2400 zł, zależnie od wersji i wyposażenia. W polskich sklepach aktualnie można znaleźć wariant z kasetą za około 2399 zł.

Zalety:

  • konstrukcja Direct Drive,
  • maksymalna moc 1800 W,
  • symulacja nachylenia do 16%,
  • dokładność pomiaru ±2%,
  • automatyczna regulacja oporu,
  • Wi-Fi, Bluetooth i ANT+,
  • współpraca ze Zwiftem i innymi aplikacjami treningowymi,
  • płynna i cicha praca,
  • brak zużywania tylnej opony,
  • bardzo stabilna konstrukcja,
  • możliwość korzystania ze Zwift Cog i Click,
  • aktualna konstrukcja rozwijana przez producenta.

Wady:

  • trzeba zdjąć tylne koło,
  • trenażer jest cięższy od konstrukcji z rolką,
  • wymaga podłączenia do prądu,
  • przed zakupem trzeba sprawdzić kompatybilność napędu,
  • cena jest wyraźnie wyższa niż w przypadku podstawowych trenażerów wheel-on.

Dla kogo?

Wahoo KICKR CORE 2 jest dla osoby, która chce kupić porządny trenażer Direct Drive i mieć spokój na kilka sezonów. To sprzęt zarówno do zwykłych treningów w domu, jak i regularnej jazdy w Zwifcie czy innych aplikacjach.

Jeżeli planujecie trenować zimą kilka razy w tygodniu, zależy Wam na cichej pracy, automatycznej regulacji oporu i dokładniejszym pomiarze mocy, KICKR CORE 2 jest zdecydowanie konstrukcją z innej ligi niż podstawowe trenażery z rolką.

Nie jest jednak potrzebny każdemu. Jeżeli chcecie po prostu przez godzinę popedałować zimą i nie interesuje Was świat aplikacji treningowych, tańszy Elite Novo Force nadal zrobi swoją robotę.

5. Elite Direto XR-T

Jeżeli Elite Rivo jest wejściem w świat Direct Drive, to Direto XR-T pokazuje, co można osiągnąć, dokładając trochę pieniędzy. To już sprzęt dla osób, które podchodzą do treningu zdecydowanie poważniej. Innymi słowy to prawdziwy kombajn wśród trenażerów.

Jak w każdym trenażerze Direct Drive, tutaj również zdejmujemy tylne koło i montujemy rower bezpośrednio na urządzeniu. Napęd przekazuje moc na koło zamachowe trenażera, a nie na tylną oponę. Dzięki temu nie mamy problemu ze zużywaniem ogumienia, a jazda jest znacznie bardziej płynna niż na klasycznych konstrukcjach z rolką.

Największe liczby robią tutaj wrażenie. Direto XR-T może wygenerować nawet 3600 W oporu i symulować podjazdy o nachyleniu do 24%. Dokładność pomiaru mocy producent określa na poziomie ±1,5%. Tych 3600 W raczej nie wykorzystacie jednak podczas zwykłego zimowego treningu. Dla zdecydowanej większości osób ważniejsza będzie możliwość bardzo mocnego obciążenia oraz dokładny pomiar mocy.

Trenażer współpracuje z aplikacjami treningowymi i potrafi automatycznie zmieniać opór podczas jazdy. Zmiana nachylenia w aplikacji jest odczuwalna bardzo szybko, co dobrze sprawdza się podczas jazdy po wirtualnych trasach.

Na plus trzeba zaliczyć również kompatybilność z różnymi standardami osi. W zestawie znajdują się adaptery między innymi do osi 142 × 12 mm, a dla innych standardów dostępne są dodatkowe rozwiązania. Wersja XR-T nie ma kasety w zestawie, dlatego przed rozpoczęciem treningu trzeba zamontować odpowiednią kasetę.

I tutaj pojawia się rzecz, którą warto uczciwie zaznaczyć. Direto XR-T nie jest już najnowszym dzieckiem Elite. Mimo tego nadal ma bardzo dobre parametry, a jego obecna cena około 1900 zł sprawia, że może być ciekawą alternatywą dla nowszych konstrukcji. Na Ceneo znajduje się obecnie kilka ofert, a sam model ma ocenę około 4,8/5 na podstawie 56 opinii.

Z testów wynika również, że jego pomiar mocy jest bardzo powtarzalny, a urządzenie dobrze radzi sobie podczas mocnych wysiłków i sprintów. Słabszą stroną jest natomiast tryb ERG, który może reagować dość agresywnie na spadek kadencji.

Cena: około 1900 zł za wersję XR-T bez kasety. Aktualna cena może się zmieniać w zależności od sklepu i promocji.

Zalety:

  • konstrukcja Direct Drive,
  • maksymalna moc do 3600 W,
  • symulacja nachylenia do 24%,
  • dokładność pomiaru mocy ±1,5%,
  • szybka reakcja na zmianę nachylenia,
  • płynna praca,
  • bardzo dobre możliwości treningowe,
  • współpraca z popularnymi aplikacjami,
  • możliwość składania nóg trenażera,
  • szeroka kompatybilność z różnymi standardami osi.

Wady:

  • brak kasety w wersji XR-T,
  • trzeba zdjąć tylne koło,
  • stosunkowo duża masa i gabaryty,
  • wymaga zasilania,
  • konstrukcja jest starsza od Rivo czy Avanti,
  • tryb ERG może działać mniej płynnie niż w nowszych konstrukcjach,
  • ogromna maksymalna moc 3600 W jest w praktyce niepotrzebna zdecydowanej większości użytkowników.

Dla kogo?

Elite Direto XR-T jest dla osoby, która chce poważnie trenować na trenażerze Direct Drive, zależy jej na dokładnym pomiarze mocy i wysokim maksymalnym oporze, ale nie chce wydawać pieniędzy na najdroższe modele.

To również ciekawa propozycja dla osób, które korzystają ze Zwifta i innych aplikacji treningowych, szczególnie gdy znajdą ten model w dobrej promocji.

Jeżeli jednak dopiero zaczynacie przygodę z treningiem indoor, możliwości Direto XR-T będą prawdopodobnie większe niż Wasze potrzeby. W takim przypadku Rivo albo KICKR CORE 2 mogą być bardziej rozsądnym wyborem.

6. Elite Avanti

Elite Avanti to kolejny krok w stronę bardziej zaawansowanego treningu. To trenażer Direct Drive, więc tutaj również żegnamy się z tylnym kołem. Zdejmujemy je z roweru, mocujemy rower bezpośrednio do trenażera i możemy zaczynać.

I od razu widać, że Elite nie zamierzało zrobić kolejnego przeciętnego trenażera. Avanti ma wbudowany pomiar mocy z dokładnością do ±1%, co jest jednym z jego największych atutów. Do tego dochodzi maksymalna moc 2100 W oraz możliwość symulowania podjazdów o nachyleniu do 18%.

Avanti jest oczywiście trenażerem Smart. Opór może być regulowany automatycznie przez aplikację, a urządzenie komunikuje się z nią między innymi przez Bluetooth i Wi-Fi. Dzięki temu możemy korzystać ze Zwifta i innych popularnych platform treningowych.

Ciekawostką jest również funkcja Easy Start. Po krótkim zatrzymaniu pedałowania trenażer ułatwia ponowne rozpoczęcie jazdy bez konieczności walki z dużym oporem. Przy interwałach może się to naprawdę przydać.

Avanti ma również funkcję symulowania ruchu roweru. Dzięki temu podczas jazdy odczucia mogą być bardziej naturalne niż w przypadku całkowicie sztywnej konstrukcji. To właśnie jeden z elementów, które odróżniają go od prostszych modeli.

Na rynku znajdziemy również wersję Avanti ze Zwift Cog & Click. Warto zwrócić uwagę na to, którą wersję kupujecie, ponieważ różnica w cenie jest zauważalna.

Cena: około 2000–2300 zł za podstawową wersję. Wersja ze Zwift Cog & Click może kosztować około 2200 zł lub więcej, zależnie od oferty.

Zalety:

  • konstrukcja Direct Drive,
  • pomiar mocy z dokładnością ±1%,
  • maksymalna moc około 2100 W,
  • symulacja nachylenia do 18%,
  • automatyczna regulacja oporu,
  • łączność Wi-Fi i Bluetooth,
  • współpraca z aplikacjami treningowymi,
  • płynna praca,
  • brak zużywania tylnej opony,
  • funkcja Easy Start,
  • możliwość wyboru wersji ze Zwift Cog & Click.

Wady:

  • trzeba zdjąć tylne koło,
  • przed zakupem trzeba sprawdzić kompatybilność roweru i napędu,
  • wymaga podłączenia do prądu,
  • jest cięższy i większy od prostych trenażerów wheel-on,
  • cena jest już wyraźnie wyższa niż w przypadku podstawowych modeli,
  • wersja ze Zwift Cog & Click kosztuje więcej.

Dla kogo?

Elite Avanti jest dla osoby, która chce już poważniej podejść do treningu indoor, ale niekoniecznie potrzebuje topowego trenażera za kilka tysięcy złotych.

Dokładny pomiar mocy, automatyczna regulacja oporu, 18% symulacji nachylenia i obsługa aplikacji treningowych sprawiają, że można na nim robić zarówno zwykłe treningi, jak i konkretne interwały czy jazdę po wirtualnych trasach.

Jeżeli wiecie już, że zimą będziecie regularnie trenować kilka razy w tygodniu, Avanti jest konstrukcją, która daje znacznie większe możliwości niż podstawowe trenażery z rolką.

I właśnie tutaj pojawia się jego największy problem. Przy cenie około 2000–2300 zł zaczyna konkurować bezpośrednio z takimi modelami jak Rivo, Direto XR-T czy KICKR CORE 2. Dlatego przed zakupem warto porównać nie tylko parametry, ale również aktualne ceny poszczególnych modeli.

7. Tacx NEO 2T Smart

Tacx NEO 2T Smart to trenażer dla osób, które nie szukają kompromisów. To konstrukcja typu Direct Drive, więc podobnie jak w innych zaawansowanych modelach z tego rankingu tylne koło ląduje obok roweru. Rower mocujemy bezpośrednio do trenażera, a napęd przekazywany jest przez kasetę.

I tutaj zaczyna się zabawa.

NEO 2T potrafi wygenerować aż 2200 W oporu i symulować podjazdy o nachyleniu do 25%. Pomiar mocy jest deklarowany z dokładnością do 1%. Trenażer wykorzystuje również wirtualne koło zamachowe, które ma zapewniać bardzo realistyczne odczucia podczas jazdy.

Do tego dochodzi bardzo cicha praca. Tak cicha, że producent określa serię NEO jako jedną z najcichszych konstrukcji Smart. Podczas jazdy możemy korzystać między innymi ze Zwifta, Rouvy czy innych aplikacji treningowych.

NEO 2T potrafi również symulować różne rodzaje nawierzchni. Przy odpowiednim oprogramowaniu możemy więc poczuć między innymi charakterystyczne drgania podczas jazdy po bruku.

Ciekawostką jest możliwość korzystania z trenażera bez podłączenia do prądu. W takim trybie NEO 2T symuluje jazdę po płaskiej drodze, a opór rośnie wraz z prędkością.

W 2026 roku pojawiła się również wersja NEO 2T z fabrycznie zamontowanym Zwift Cog i kontrolerem Zwift Click. To rozwiązanie upraszcza konfigurację i pozwala korzystać z wirtualnej zmiany przełożeń w Zwifcie.

Cena: około 3100–4300 zł w zależności od wersji i zestawu. Warto sprawdzić, czy w komplecie znajduje się kaseta lub Zwift Cog, ponieważ może to znacząco zmienić końcową cenę zestawu.

Zalety: bardzo dokładny pomiar mocy. Wysoka maksymalna moc 2200 W. Symulacja podjazdów do 25%. Bardzo cicha praca. Bardzo realistyczne odczucia z jazdy. Możliwość korzystania z wielu aplikacji treningowych. Brak konieczności kalibracji.

Wady: wysoka cena. Duża i ciężka konstrukcja. Osoby trenujące rekreacyjnie mogą uznać, że jego możliwości są po prostu przesadą.

Dla kogo? To propozycja dla wymagających kolarzy, którzy regularnie trenują w domu i chcą mieć bardzo dokładny oraz realistyczny trenażer. Sprawdzi się również u osób nastawionych na korzystanie z aplikacji takich jak Zwift i szukających sprzętu na lata.

8. Elite Justo 2

Elite Justo 2 to flagowy trenażer w ofercie włoskiego producenta. I tutaj zdecydowanie wchodzimy na poziom sprzętu dla osób, które traktują trening w domu naprawdę poważnie.

To oczywiście Direct Drive. Tylne koło zdejmujemy z roweru, a sam rower mocujemy bezpośrednio do trenażera. W zestawie otrzymujemy 12-rzędową kasetę, więc po rozpakowaniu możemy praktycznie od razu zabierać się za trening.

Justo 2 oferuje maksymalną moc na poziomie 2300 W i potrafi symulować podjazdy o nachyleniu do 24%. Pomiar mocy ma deklarowaną dokładność poniżej 1%. Czyli mamy tutaj parametry, których zdecydowanie nie powstydziłby się sprzęt wykorzystywany przez bardzo wymagających kolarzy.

Jest też Wi-Fi. Dzięki temu trenażer może łączyć się bezpośrednio z domową siecią i współpracować z popularnymi aplikacjami treningowymi. Oczywiście mamy również Bluetooth i ANT+.

Ciekawym dodatkiem są Flex Feet. Pozwalają one na delikatny ruch całej konstrukcji podczas pedałowania. Dzięki temu rower nie jest całkowicie sztywno przytwierdzony do podłoża, a odczucia podczas jazdy mają być bardziej zbliżone do tych znanych z normalnej jazdy na rowerze.

Justo 2 potrafi również symulować zjazdy i współpracuje z dodatkowymi akcesoriami Elite, takimi jak Rizer.

Cena: około 3300–4700 zł w zależności od sklepu i wersji. Warto polować na promocje, ponieważ różnica pomiędzy poszczególnymi ofertami jest obecnie naprawdę duża.

Zalety: bardzo dokładny pomiar mocy. Maksymalna moc 2300 W. Symulacja podjazdów do 24%. Wi-Fi, Bluetooth i ANT+. 12-rzędowa kaseta w zestawie. Bardzo płynna praca. Flex Feet poprawiające odczucia podczas jazdy. Możliwość współpracy z wieloma aplikacjami treningowymi.

Wady: wysoka cena. Duża i ciężka konstrukcja. Dla osoby jeżdżącej rekreacyjnie możliwości tego trenażera mogą być zdecydowanie większe niż potrzebuje. Przed zakupem trzeba również sprawdzić kompatybilność napędu i osi naszego roweru.

Dla kogo? Dla wymagających kolarzy, którzy chcą trenować regularnie i oczekują bardzo dokładnego pomiaru mocy oraz szerokich możliwości treningowych. To również propozycja dla osób, które chcą kupić sprzęt z najwyższej półki i przez długi czas nie myśleć o jego wymianie.

PODSUMOWANIE – JAKI TRENAŻER ROWEROWY WYBRAĆ?

Multum opcji dostępnych na rynku potrafi przytłoczyć. Powyżej przedstawiłem różne konstrukcje i różne półki cenowe. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. A jeśli nie, to przynajmniej będzie miał punkt wyjścia do dalszych poszukiwań.

Ale czym się kierować? Na co zwrócić uwagę? Co będzie ważne akurat dla konkretnej osoby?

A więc tak:

1. Budżet – masz do dyspozycji kilka tysięcy złotych? Super. Możesz wybierać spośród naprawdę zaawansowanych konstrukcji. Nie masz takiego budżetu? Spokojnie. Do zwykłego treningu nie potrzebujesz sprzętu za kilka tysięcy złotych. Czasami prosty trenażer za kilkaset złotych zrobi dokładnie to, czego od niego oczekujesz.

2. Warunki lokalowe – chodzi mi tu głównie o miejsce. Jeżeli nie masz go za dużo, trzeba pochylić się nad wersjami składanymi. Trenażer Direct Drive może być świetnym sprzętem, ale po treningu nie schowasz go do szuflady.

3. Poziom dopuszczalnego hałasu – jeżeli masz małe dziecko albo nietolerancyjnych na różnego rodzaju dźwięki sąsiadów, a nie masz wyjścia i musisz trenować w mieszkaniu, należy skupić swoją uwagę na cichym sprzęcie. Jeżeli trenować będziesz na przykład w garażu, to oczywiste jest, że generowany przez trenażer hałas ma znacznie mniejsze znaczenie.

4. Interaktywność – jeżeli interesuje Cię tylko i wyłącznie trening, nie potrzebujesz żadnych aplikacji ani rywalizacji w wirtualnym świecie. Jeżeli wolisz jazdę ze słuchawkami w uszach, gdzie leci Twoja ulubiona muzyka, albo trening przed telewizorem z ulubionym serialem, to chyba nie ma sensu przepłacać za wersję Smart.

Pozostaje jeszcze kwestia akcesoriów do Twojego nowego trenażera. Asortyment dodatkowy to temat rzeka. Dlatego poświęciłem na to osobny wpis, który znajdziesz tutaj.

Jeśli masz jakieś uwagi, sugestie tudzież spostrzeżenia, podziel się nimi w komentarzach.

Udało Ci się znaleźć odpowiedni trenażer rowerowy dzięki mojemu rankingowi? Jeśli tak, postaw mi wirtualną kawę. Dzięki niej będę mógł pedałować, testować trenażery i pisać dalej! ☕🚴‍♂️

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Dodaj komentarz