Co i jak jeść podczas jazdy rowerem?

  • Post author:
  • Reading time:9 mins read

Bez paliwa daleko nie zajedziemy, a tym dla naszego organizmu jest jedzenie. To co jemy, jak jemy i z jaką częstotliwością ma wpływ na nasze rowerowe osiągi i wykorzystanie własnego potencjału. Na długość dystansu jaki możemy pokonać, na prędkość i na „flow” podczas jazdy. Co wziąć ze sobą na rower? czego unikać? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

„flow” – oznacza taki stan psychiczny, w którym osoba wykonująca jakąś czynność lub zadanie jest w to, co robi, w pełni zaangażowana całym sercem i umysłem. To po prostu bycie w tym, co jest na 100%. Płynięcie z prądem.

O co chodzi z tymi węglowodanami? Energią? – podstawowe informacje

Kolarstwo zaliczamy do dyscyplin sportowych wytrzymałościowych. Podczas jazdy na rowerze nasz organizm pobiera energie z tłuszczów oraz węglowodanów. Przy intensywnej jeździe interesują go już tylko „węgle”. Dokładnie zapasy glikogenu zmagazynowanego w mięśniach. Zawartość tej spiżarni energetycznej wystarcza na około godzinę intensywnej jazdy. Gdy zapasy się wyczerpią nasze ciało zaczyna czerpać energie z tłuszczów a to powoduje przysłowiowe „wyciągnięcie wtyczki z kontaktu” czyli brak energii do dalszej jazdy. Tak więc cukier należy uzupełniać aby mieć energie dalej kręcić. Tłuszczów natomiast w naszym organizmie mamy zapas praktycznie nie ograniczony.

„węgle” – uproszczona nazwa węglowodanów, którą operuje się głównie w środowisku sportowym, zwłaszcza w sportach siłowych.

Co najlepiej zabrać ze sobą do jedzenia na rower?

Warto skupić się na produktach które dostarczą waszemu organizmowi konkretnych wartości odżywczych. Najważniejsze to aby był to pokarm wysoce energetyczny, nie przetworzony i praktyczny (wygodny i łatwy w zjedzeniu). Oprócz tego warto brać ze sobą jedzonko które nam po prostu smakuje. Przykłady:

  1. Banan – Mój faworyt. Zawsze zabieram ze sobą jednego do tylnej kieszonki. Jest słodki przez co poprawia nastrój. Smaczny i w miarę praktyczny (w miarę bo trzeba go obierać). Zawiera mnóstwo witamin i przede wszystkim dużo potasu. Bogaty w wolno przyswajające się cukry proste. Jeżeli bierzecie ze sobą banana i coś jeszcze to jako pierwszy posiłek zjedzcie banana. Jest podatny na odkształcenia i temperaturę. Gdy jest gorąco może się z niego zrobić jogurt bananowy.
  2. Musy owocowe lub warzywne – Ciekawa opcją są też musy (przeciery) warzywne i owocowe. Są wygodne i zdrowe pod warunkiem, że będziemy patrzeć na skład jak w przypadku na przykład batoników. Bogate w witaminy. Ja osobiście już przekonałem się aby jeść zmiksowane owoce i warzywa podczas jazdy rowerem. Wielu kolarzy preferuje zastrzyk energii właśnie w postaci musiku pomidorowego, dyniowego tudzież morelowego.
  3. Suszone owoce – Świetna opcja. Słodycz, praktyczność i wysoka kaloryczność. To wszystko sprawia, że to idealna przekąska na rower.
  4. Orzechy – Wysoka kaloryczność. Witamin i minerałów bez liku: magnez, żelazo, fosfor, cynk, sód, wapń, potas. Wybierajcie orzechy bez przypraw, soli i nie przetworzone.
  5. Batonik musli – Praktyczne i smaczne. Ale uważajcie bo można się nadziać. Trzeba patrzeć na skład. Unikajcie: olejów i tłuszczów, przede wszystkim oleju palmowego, cukru, syropów, regulatorów kwasowości, konserwantów, stabilizatorów i innego badziewia. Dobrze unikać batonów w czekoladzie, gdyż ta po prostu w ciepły dzień roztopi się i będziemy wyglądać jak niemowlak podczas obiadku. Ale jest na to wszystko sposób, Batony energetyczne można zrobić samemu. Zawijamy w sreberko i zabieramy na rower. Proste i zdrowe. Przepisy na batony niebawem na blogu.
  6. Bułka/kanapka – Zdarza mi się zabrać na rower jako przekąskę przedzieloną na pół bułkę pszenną np. z serem żółtym i sałatą, co stanowi w sumie dwie porcje przekąski. Nie jestem jednak wielkim zwolennikiem takiego posiłku na rowerze. Chociaż niektórzy moi koledzy nie wyobrażają sobie wyprawy rowerowej bez buły. Faktem jest, że posiłek taki zawiera dużo węglowodanów i poczujecie po nim sytość. Polecam nie zabierać ze sobą bułeczek np. z kiełbasą gdyż oprócz tego, że kiełbasa jest ciężkostrawna to jeszcze bardzo szybko się psuje. Dotyczy to również wszelkiego rodzaju wędlin i mięs.

Czego lepiej na rower do jedzenia ze sobą nie brać?

Najgorszą opcją są produkty ciężkostrawne. Dużo osób twierdzi, iż może zjeść co chce bo i tak to spali. Faktycznie… coś tym jest z tą jednak różnicą, ze inaczej nasz organizm zareaguje na banana, a zupełnie inaczej z pęto kiełbasy po której będzie się męczyć z jej strawieniem przez następne 6 godzin. Dlatego też w moim przypadku odpadają na przykład kabanosy wieprzowe, które długo się trawią. Nie jestem też fanem żeli energetycznych ze względu na ich składy bogate w cukru, syropy glukozowo fruktozowe, konserwanty, stabilizatory itp. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Sam nie raz ratowałem się takim żelem. Wole jednak ograniczać ich spożywanie do minimum. I jeść podczas jazdy rowerem zdrowo jak tylko się da.

Jak jeść podczas jazdy na rowerze?

Często i umiarkowanie. Prosta zasada która praktycznie wyczerpuje temat. W moim przypadku zależy od tego gdzie jeżdżę. Jeśli śmigam w górach czy to na szosie czy na MTB jem co 30-40 minut. Podczas maratonów MTB podobnie, chodź w czasie wyścigu nie zawsze jest czas ażeby coś przegryźć. Jeśli natomiast moja cała trasa jest na płasko to staram się jeść przynajmniej co 45-50 minut.

Podsumowanie

Z efektów uzupełniania kalorii zdałem sobie sprawę od razu. Po pierwszej przejażdżce z przekąskami. Okazało się, że pokonałem trasę z którą wcześniej sobie nie radziłem bo odcinało mi prąd. I od tamtej pory gdy planuje iść na rower i wiem, że jadę dać sobie wycisk, kilka przekąsek mam zawsze na podorędziu. Gdy wybieram się na krótka trasę trwającą ok. 1 – 1,5 godz. , lub jadę z rodzinką na przejażdżkę to zabieram ze sobą jedynie płyny które są oczywiście mega ważne, może nawet ważniejsze niż jedzenie. A cały artykuł co i jak pić na rowerze znajdziesz tutaj.

Warto wiedzieć co i jak jeść podczas jazdy rowerem. Spróbujcie zabrać ze sobą przekąskę następnym razem a rezultaty mogą was naprawdę pozytywnie zaskoczyć.

Inne wpisy tematyczne które mogą was zainteresować:

Co i jak pić podczas jazdy na rowerze?

Domowy izotonik – proste przepisy

Pierwsze 100 km na rowerze. Jak to ogarnąć?


Dodaj komentarz