Rowerzyści, podobnie jak inni uczestnicy ruchu drogowego, muszą przestrzegać przepisów, aby uniknąć mandatów. W Polsce, za pewne wykroczenia rowerzystom grożą kary finansowe, w szczególności gdy trafisz. W tym artykule przedstawiamy najczęstsze wykroczenia oraz wysokość mandatów, które mogą wynikać z naruszeń przepisów.
Najczęstsze wykroczenia i ich koszt…
1. Jazda po chodniku
Mandat: zazwyczaj 50 – 300 zł
Mandaty dla rowerzystów za jazdę rowerem po chodniku sypią się w Polce najczęściej. W zwyczajnych warunkach jazda rowerem po chodniku jest niedozwolona (Art. 26 Prawo o Ruchu Drogowym). Ta zabójcza wg polskiego prawa brawura może skutkować mandatem, gdyż jest potencjalnie niebezpieczna zarówno dla pieszych jak i rowerzystów. Są jednak wyjątki:
- rowerzysta opiekuje się dzieckiem do 10. roku życia,
- panują niekorzystne warunki pogodowe utrudniające jazdę po ulicy i stwarzające niebezpieczeństwo,
- szerokość chodnika jest odpowiednia (co najmniej 2 metry przy drogach, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi ponad 50 km/h).
2. Jazda pod wpływem alkoholu
Mandat: 500 zł – 5000 zł
Drugie miejsce na podium zajmuje jazda rowerem pod wpływem alkoholu. Jest to oczywiście wykroczenie, które może prowadzić do naprawde wysokich kar. Temat jest dość rozległy i poświęciłem mu cały osobny artykuł, który znajdziesz w tym miejscu.
3. Jazda przez przejście dla pieszych
Mandat: 50 – 100 zł
Stare, dobre wykroczenie zamykające podium. Artykuł 26 Kodeksu Drogowego jednoznacznie informuje, iż rowerzyści jako kierujący pojazdem są zobowiązani przeprowadzać rower przez przejścia dla pieszych. Jazda przez zebrę w towarzystwie policji to murowany mandat.
4. Używanie telefonu komórkowego
Mandat: 200 zł
Zaraz za podium znajduje się występek, który nikogo chyba nie dziwi. W tym przypadku przepisy są takie same jak w przypadku kierowców samochodów, gdyż zarówno rower i samochód są „pojazdami” o których mowa w przepisach. Korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy rowerem w nieodpowiednim miejscu i czasie to bankowo mandat.
5. Brak świateł lub odblasków
Mandat: 50 – 100 zł
Przepisy odnośnie oświetlenia rowerowego są zaskakująco rozbudowane. Jednakże najważniejsze aspekty to przede wszystkim:
- przynajmniej jedno światło pozycyjne barwy białej albo żółtej selektywnej z przodu. Tak jak w samochodach. Czyli albo białe albo żółte światło,
- co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej i minimum światło pozycyjne barwy czerwonej z tyłu,
Za dnia, co najciekawsze; w odróżnieniu od kierowców samochodów nie mamy obowiązku jeżdżenia cały czas z włączonymi światłami. W normalnych warunkach wystarczy odblask z tyłu. Gdy na przykład warunki atmosferyczne ulegają pogorszeniu możemy, ale wciąż nie musimy włączać świateł. Sami decydujemy czy to zrobić, czy nie. Widać, że wymyślał to jakiś geniusz prawa.
W nocy i po zmierzchu żarty się już kończą, gdyż przepisy nakazują używanie oświetlenia zarówno z przodu jak i z tylu. Musimy być widoczni w odległości 150 metrów. Ale tak na zdrowy rozsądek… kto jeździ w nocy bez świateł?
Akapit ten zmotywował cię do zakupu lampek rowerowych? Zapraszam do zapoznania się z rankiem najlepszych lampek rowerowych do 100 zł, który znajdziesz tutaj.
6. Brak dzwonka
Mandat: 50 zł
Dzwonek rowerowy to kolejne akcesorium które jest obowiązkowe i za jego brak można wychapać mandacik. Rowerzyści powinni mieć zamontowany dzwonek, który umożliwia sygnalizowanie swojej obecności innym uczestnikom ruchu drogowego. Uważam, że jest sygnał dźwiękowy jest bardzo potrzebny, głównie po to aby przepędzać ze ścieżek rowerowych i jezdni święte krowy. Polecam poniższy dzwonek, ponieważ po jego użyciu niesforni piesi czmykają szybko i sprawnie z drogi.
7. Jazda dwóch rowerów obok siebie
Mandat: 50 – 200 zł
Kontrowersyjny przepis, który zabraniają poruszania się uczestnikom ruchu drogowego równolegle. Jednak w przypadku rowerzystów istnieje istotny wyjątek. Mają oni prawo jechać obok siebie, pod warunkiem, że nie zakłócają ruchu ani nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa na drodze. Jeżeli jednak policjant uzna, że jazda obok siebie utrudnia poruszanie się innym uczestnikom ruchu wtedy czeka cię najwyższy wymiar kary. Tak więc mandaty dla rowerzystów za jazdę obok siebie to pływający przepis.
8. Jazda bez trzymania rąk na kierownicy
Mandat: 50 zł
Kierującemu rowerem zakazuje się jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach. Niestosowanie się do tego przepisu jest wykroczeniem. Mandaty dla rowerzystów jeżdżących bez trzymanki zdażają sie stosunkowo żadko.
9. Brak kasku ochronnego (w przypadku dzieci do 18 roku życia)
Mandat: 50 – 500 zł
Dzieci do 18 roku życia muszą korzystać z kasków ochronnych podczas jazdy na rowerze. Całe zagadnienie możemy podzielić na 3 kategorie:
- Mandat dla dzieci do 10 roku życia: dzieci w wieku do 10 lat obowiązkowo muszą mieć kask na głowie podczas jazdy na rowerze, bez znaczenia na jakiej drodze znajduje się cyklista. W przypadku braku kasku, rodzic lub opiekun prawny może otrzymać mandat w wysokości od 50 do 500 złotych.
- Mandat dla dzieci od 10 do 18 roku życia: dzieci w wieku od 10 do 18 lat muszą nosić kask na rowerze poza obszarem zabudowanym. Wyjątkiem jest sytuacja gdy są pod opieką osoby dorosłej. Kompletna bzdura.. W przypadku braku kasku, rowerzysta w wieku od 10 do 18 lat może otrzymać mandat w wysokości od 50 do 500 złotych. Tutaj warto jednak dodać, że dziecko poniżej 17 roku życia nie może według polskiego prawa otrzymać mandatu, ponieważ osoby w tym właśnie wieku nie podlegają odpowiedzialności wykroczeniowej. Oznacza to w praktyce, że jedynie osoby w przedziale wiekowym od 17 do 18 lat mogą takowy mandat otrzymać.
- Mandat dla dorosłych: dla osób powyżej 18 roku życia, nie ma obowiązku noszenia kasku rowerowego podczas jazdy. A to oznacza, że za brak kasku nie otrzymacie mandatu.
Osobiście podoba mi się ten przepis, szczególnie odnoszący się do dzieci w wieku do 10 lat. Więcej na temat tego dlaczego warto jeździć w kasku znajdziesz tutaj.
10. Brak karty rowerowej u dzieci i młodzieży
Mandat: 200 zł
Po wprowadzeniu w życie przepisu stanowiącego, że jazda bez karty rowerowej osób od 10 -18 roku życia pojazdem innym niż mechaniczny (czyli np. rowerem) zagrożona jest karą grzywy w wysokości do 1500 zł, wybuchła lawina oburzenia, ale i przede wszystkim nieporozumień. Mianowicie; Bara do 1500 zł za jazdę bez karty rowerowej grozi w postępowaniu sądowym, a nie mandatowym. Oznacza to, że nie ma szans na otrzymanie mandatu w wysokości 1500 zł. Ale najlepsze jest to, że dziecko poniżej 17 roku życia nie może według polskiego prawa otrzymać mandatu, ponieważ osoby w tym właśnie wieku nie podlegają odpowiedzialności wykroczeniowej. Oznacza to, że ewentualnymi ofiarami takiego mandaciku mogą paść jedynie osoby w przedziale wiekowym od 17 do 18 lat.
Faktem jest, że karta rowerowa potwierdza znajomość przepisów ruchu drogowego i umiejętności praktyczne co znacznie poprawia bezpieczeństwo.
Podsumowanie
Artykuł na blogu opisuje wykroczenia za które najczęściej sypią się w Polsce mandaty dla rowerzystów. Osobiście uważam, że prawie wszystkie wyżej wymienione postępki są na miejscu i służą bezpieczeństwu na drogach. Jednakże prawie robi różnice. Chodzi mi tu na przykład o kare za brak karty rowerowej w wysokości 200 zł, jak dla mnie 4-kroknie za wysoka. No i jazda po chodniku… Żyjemy w dzikim kraju gdzie jazda po drogach publicznych rowerem to igrzyska śmierci. Więcej na ten temat bezpieczeństwa na rowerze przeczytasz tutaj.

