W kategorii rower do 3000 zł każdy znajdzie coś dla siebie. Segment ten to wstęp do tak zwanej „średniej półki”, która gwarantuje sprzęt na wiele lat.
Górski rower do 3000 zł
Swoje poszukiwania skupiałem na rowerach z konfiguracją przerzutek 2×10, 1×10 i oczywiście 1×12. Take komponenty napędu jak Shimano Turney, czy wolnobieg absolutnie nie wychodzą w grę w tym przedziale cenowym. Hamulce bezdyskusyjnie muszą być hydraulicznymi tarczówkami. Amor? moim celem było znalezienie czegoś lepszego od umieszczanego w 99% rowerów MTB do 2500 zł Suntoura XCM. Bo to głównie za amortyzator dopłacamy w tym przedziale cenowym. 29 calowe koła to konieczność. No i każdy z poniższych rowerów ma mocowanie korby na wielowpust „Octalink” co zdecydowanie poprawia sztywność roweru.
Romet Mustang M8
Romet Mustang M8 – to model z 2024 r. który wygrywa tę kategorie. Ale uwaga! Są jeszcze w sprzedaży pojedyncze sztuki Rometów Mustangów M8 nie tylko z 2024 r. ale, i także z rocznika 2023 i 2022. Czemu i do nich załączam linki? Bo osprzętem starsze modele wyprzedzają ten z 2024 r. Zacznijmy od pierwszej różnicy, czyli od Amortyzatora bo to on głównie winduje tutaj cenę. W każdym roczniku Mustanga M8 za działanie amortyzatora odpowiada sprężyna powietrzna. Jest to super sprawa, jak za rower do 3000 zł. Można już szaleć na zjazdach, a jego kultura pracy jest o niebo lepsza niżeli w tych z niższych kategorii cenowych. Jedyne co odróżnia amortyzatory zamontowane we wszystkich trzech rocznikach to średnica goleni. W ”24″ są golenie o średnicy 30mm, natomiast w „23” i „22” golenie mają już 32mm. Co to oznacza? A to, że im większa średnica, tym sztywniejszy jest amortyzator, co pozytywnie wpływa na odczucia z jazdy. Ujmując sprawę prościej: większa średnica goleni przeznaczona jest do cięższych zastosowań. Oczywiście 30mm jest super ale 32mm jest po prostu lepsze, jeśli zamierzasz szaleć. Druga różnica to niektóre komponenty napędu. Co prawda, wszystkie trzy roczniki wyposażono w rewelacyjny napęd Shimano 1×12, którego jak już wspominałem wcześniej nie raz; jestem ogromnym fanem. Jednakże modele „23” i „22”, uzbrojono w tylną przerzutkę i manetkę SLX, a w „24” DEORE. Różnica? SLX jest o półkę wyżej niżeli Deore, ale różnice pomiędzy nimi są naprawdę znikome. Na obu przejeżdżałem maratony MTB więc wiem o czym mówię. Trzecia różnica to wygląd. Modele „22” i „23” praktycznie niczym się nie różnią jeśli chodzi o geometrie ramy. Natomiast w modelu „24” „rura górna” ewidentnie jest bardziej prosta i ma ostrzejszy kąt. Obie stylistyki mi się jak najbardziej mi się podobają. Teraz podobieństwa pomiędzy wszystkimi trzema rowerami. Cała trójka wyposażona jest w te same komponenty; od piast po łańcuch. Wszystko z serii Deore. Wspomnę jeszcze o hamulcach. Te również pochodzą od Deore, ale są to konstrukcje dwu a nie cztero-tłoczkowe. Ale moim zdaniem i tak są bardzo dobre. Nie wymagajmy nie wiadomo czego od roweru za 3000 zł.
Indiana X-Pulser 6.9
Indiana X-Pulser 6.9 – bardzo dobra propozycja od Indiany w trzech wariantach rozmiaru. Napęd i przerzutki to kompletny zestaw Shimno Deore. No w sumie to prawie kompletną, ponieważ korba nie pochodzi od Shimano tylko od Prowheel. Co najważniejsze jest to korba ze zintegrowanym suportem „Octalink”. Konfiguracja przerzutek to 2×10. Jest to fajne rozwiązanie, ale zdecydowanie wole 1×12. Ale, ale, wisienką na torcie jest tutaj model tylnej przerzutki. Mianowicie Shimano XT, czyli przerzutka, której przeznaczeniem są wyścigi. Jest trwała, szybka, lekka i niezawodna. Hamulce BR-MT410 również pochodzą z grupy deore i jest to ten sam sprzęt co w powyższym Romecie. Amortyzator powietrzny „Judy Silver TK marki Rock Shox” to ten sam model który zainstalowana w w/w Romecie z rocznika „22” i „23”. Rower ten znajduje się na drugim miejscu tylko i wyłącznie przez to, że nie posiada napędu 1×12. Pomimo, iż XT to zdecydowanie wyższa półka niż Deore.
Inne rowery godne polecenia w tej cenie:
Trekkingowy rower do 3000 zł
Za co tutaj dopłacamy w porównaniu z tańszymi konkurentami? Otóż w rowerach treningowych do 3000 zł, zainstalowano lepsze przerzutki, z większą ilością biegów oraz hamulce tarczowe które są tutaj standardem.
Romet Wagant 9
Romet Wagant 9 – po raz kolejny na pierwszym miejscu znalazł się Romet. Ten model zdecydowanie wygrywa konkurencje w tym przedziale cenowym, przede wszystkim dzięki przerzutkom. Mowa tu o kompletnym zestawie Shimano Deore, czego do tej pory w trekkingach nie było. Pisałem już nie raz o tej grupie. Uważam, że są bardzo dobre, a w rowerach górskich można już ścigać się na nich w maratonach. Konfiguracja przełożeń to 3×10, co dla roweru trekkingowego jest super rozwiązaniem. Hamulce BL-MT200/BR-MT200 to podstawowy zestaw od Shimano. Jak dla mnie wystarczający dla tego typu rowerów. Może nie jest to tak wysoka półka jak Deore, bo pochodzą z grupy Altus, ale na żywicznych klockach hamulcowych spisują się bardzo dobrze. Amortyzator Suntour NX 1 Coil RL to prawie ten sam sprzęt, który znajduje się w rowerach z niższych półek cenowych, wiec szału nie. Dlaczego prawie? otóż posiada on w zestawie manetkę do jego wyłączania. W rowerach górskich manetka do wyłączanie przedniego amortyzatora to skarb, na podjazdach i prostych odcinkach równej grogi, jak na przykład asfalt. Po wyłączeniu przedniego amortyzatora rowerem przestaje bujać, przez co jest on sztywniejszy i zapobiega przenoszeniu marnowanej energii poprzez ruch zawieszenia. Tak więc jedziemy równiutkim asfaltem; wyłączamy amor. Wjeżdzamy na nierówne ścieżki szutrowe; włączamy. Do tego wszystkiego dodatkowym wyposażeniem są lampki na dynamo, amortyzowany wspornik pod siodłowy i regulowany mostek kierownicy. Linki schowane w ramę zdecydowanie dodają uroku.
Indiana X-Road 5.0
Indiana X-Road 5.0 – na drugim miejscu uplasowała się ciekawa propozycja od Indiana. Hamulce, amortyzator i dodatkowe wyposażenie to identyczny sprzęt jak w opisanym powyżej Romet Wagnat 9. Różnica leży w przerzutkach. Mowa tu o powstałej w 2023 r grupie; Shimano Couses. Japoński producent zdecydował się na to aby uprościć sytuacje z modelami swojego sprzętu. Cues ma zastąpić Alivio, Acera i Altusa.
Szosowy/gravelowy rower do 3000 zł
W rowerach szosowych i gravelowych jak zwykle najniższy wybór. Udało mi się jednak znaleźć coś wartego uwagi…
Triban RC500
Niestety, ale nie widzę już tego roweru. Zostawię jednak opis. Może on być źródłem wiedzy odnośnie wyboru odpowiedniego sprzętu.
Triban RC500 – pierwsze miejsce dla roweru szosowego z Decathlon. Szok! przy tym co ostatnimi latami odstawiają z rowerami, jak oszczędzają na osprzęcie, nie spodziewałem się, że w którymkolwiek z moich rankingów wylądują na pierwszej pozycji. Mało tego, uważem że Triban RC500 w tej kategorii pozmiatał. Zdecydowałem się na produkt z Decathlonu ze względu na większe możliwości dla ewentualnych modyfikacji. A pisząc o modyfikacjach mam na myśli hamulce. W rowerze tym zamontowano hamulce tarczowe mechaniczne PROMAX DSK-300R. Na początek po dotarciu prawdopodobnie wystarczą, ale z czasem mogą okazać się za słabe. I gdy okażą się nie wystarczające istnieje możliwość wymiany ich na mechaniczne hamulce tarczowe TRP SPYE C. Mam je w swojej szosie i uważam, że są super. Proste w ustawieniu i tanie w eksploatacji. Niektórzy uważają, że mechaniczne hamulce tarczowe sią beznadziejne. Ale to nie prawda. Różniące pomiędzy mechanicznymi a hydraulicznymi hamulcami opisałem tutaj. Artykuł ten rozwiewa wszelkie wątpliwości. Polecam. W porównaniu z niższą kategorią cenową dopłacamy tutaj również do przerzutek. Chodzi o kompletny zestaw osprzętu grupy Shimano Sora: przerzutki, manetki i korba. Oprócz kasety. Jeśli chodzi o napęd Shimano Sora to uważam go za podstawowy i zarazem bardzo dobry. Wystarczający zarówna dla poczatkującego jak i doświadczonego kolarza szosowego. Przejeździłem na nim tysiące kilometrów wspinając się na wzniesienia rzędu 10, 15 a czasem nawet 20% i nigdy nie narzekałem. Dodam, że nie należę do szczypiorków, mam 190 cm wzrostu i ponad 90 kg wagi. Kaseta ma 9 rzędów w zakresie 11-32. Karbonowy widelec w tej cenie to bezapelacyjna podstawa. Rower ten posiada jeszcze jeden bezcenny atut. Mianowicie istnieje możliwość przerobienia tego roweru na Gravela. Zarówno tylne jak i przednie widełki przyjmą opony o szerokości 40mm. Owe widełki posiadają również gwintowane otwory, dzięki, którym rower można uzbroić w błotniki i bagażniki. Jak dla mnie rewelacja. Na koniec dodam, że rower ten jest obecnie w świetniej Cenie 2599zł, przeceniony o 200 zł.
Romet Huragan 3
Romet Huragan 3 – ten rower oprócz od powyższego Tribana odróżnia przede wszystkim kompletny osprzęt Shimano Sora. Pisząc kompletny chodzi mi tu o przerzutki, klamkomanetki, korbę, kasetę i hamulce szczękowe. Kaseta jednak rożni się od tej w rowerze opisanym powyżej, ponieważ na największej zębatce jest 28 zębów, natomiast w Tribanie 32 zęby. A im więcej zębów na kasecie tym lepiej dla naszych kolan na podjazdach. Mamy też karbonowy widelec.
Niestety ale w przypadku gravela nie udało znaleźć mi się nic godnego jakiejkolwiek uwagi za te pieniądze. Osobiście nawet bym się nie zastanawiał i kupił w promocji Triba RC500 z Decathlon w obecnej promocji i dokupił szersze, bieżnikowane opony, błotniki i bagażnik. I tak naprawde w kwocie do 3000 mam i fajną szose i niczego sobie gravela. Sytuacja win-win.
Miejski rower do 3000 zł
Rower miejski według mnie powinien być przede wszystkim praktyczny. Wyposażony w bagażnik i przedni koszyk aby przetransportować wygodnie nasze zakupy wracając z pracy do domu. Wygoda to podstawa więc regulowany mostek, amortyzowany widelec i sztyca podsiodłowa zdecydowanie poprawią komfort jazdy. Przerzutki to przynajmniej 7 przełożeń z tyłu. Coś jeszcze? oczywiście rower musi się podobać. Rowery miejskie w przedziale cenowym do 3000 zł nie różnią się się w zasadzie niczym od tych które znajdują się w kategorii do 2500 zł. W związku z czym odsyłam was do tego artykułu właśnie, bo jak dla mnie nie ma sensu przepłacać. Aby zerknąć na rowery z niższej kategorii cenowej kliknij tutaj. Rządzi tam niepodzielnie Merida Cityway.
Inne wpisy z kategorii rower do… zł:

