Faktem jest, iż rower do 1500 zł, który nie rozpadnie się po kilkunastu kilometrach nie jest takim wyzwaniem jak zakup roweru do 1000 zł. Jest już trochę łatwiej znaleźć coś ciekawego. Galopujące podwyżki dosłownie wszystkiego robią swoje. Co więc wybrać aby nie połknąć haczyka pięknych opisów i zdjęć?
Wszystkie rowery w tym rankingu to modele z poprzednich lat. Według mnie, rok produkcji nie tu żadnego znaczenia bo liczy się stosunek ceny do jakości. Sytuacja z rowerem do 1500 zł wygląda podobnie jak w przypadku rowerów do 1000 zł: nie za bardzo powybrzydzacie. Znajdzie się kilka ciekawych, lżejszych modeli, na aluminiowych ramach. Co tak na prawdę nie robi wielkiej różnicy w tym przedziale cenowym. O ile nie musicie targać roweru po schodach na 4 piętro. Ale nie czarujmy się, szału nie ma. Nie jest to tak, że każdy rower do 1500 zł to chłam. Oszczędności są tutaj po prostu „zakamuflowane” w częściach, podzespołach i niektórych komponentach. Więc wypada się z tym liczyć. Na temat tego gdzie kupować i gdzie nie kupować rowerów znajdziecie we wpisie „rower do 1000 zł”, zachęcam do zapoznania się z tym akapitem, bo jest to naprawdę istotne.
Przejdźmy więc do sedna:
Rower górski do 1500 zł
Madani Cabrero 29″
Madani Cabrero 29″ – podczas pisania tego artykułu, czyli 25.03.2025 nic lepszego nie udało mi się znaleźć. Więc sytuacja wygląda identycznie jak w zeszłym roku. Szukałem czegoś na 29″ kołach bo uważam, że w rowerze górskim to zdecydowanie najlepsza opcja, i udało się. Jak dla mnie faworyt zestawienia do 1500 zł, między innymi ze względu na rozmiar kół właśnie. Napęd Shimano Turney (24 przełożenia) to może nie jest najlepsze co może być ale z uporem maniaka powtarzam „Shimano to Shimano”. Hamulce to hydrauliczne tarczówki Tektro M275 (konkurent dla Shimano MT200). Są to budżetowe hamulce tarczowe z dość podzielonymi opiniami. Zawsze można wymienić je na coś lepszego w razie potrzeby, choć ja nigdy nie miałem z nimi problemu. Aluminiowa rama wspierana jest przez sprężynowy amortyzator. Niestety jest to amor firmy „krzak” i oprócz tego, że to sprężynówka o skoku 80mm, to nie widomo nic więcej. Co jeszcze ciekawego? rower ma dobrej jakości piasty, łańcuch i opony. Plusem jest również to, że zamiast wolnobiegu znajduje się tutaj kaseta, co oczywiście sprzyja ewentualnym modyfikacją napędu. A wewnętrzne prowadzenie linek znacznie poprawia wygląd maszyny, która według mnie prezentuje się najlepiej z całego zestawienia.
Indiana X-Pulser 1.9
Indiana X-Pulser 1.9 – rower z 2024 r. na aluminiowej ramie o fajnej rasowej geometrii, siedzącej na 29″ kołach. Przerzutki to zestawienie Shimano Turney z przodu i Altus z tyłu. Czyli 1 i 2 od najsłabszych w zestawieniu japońskiego producenta. Ale uwaga, bo w zależności od roku produkcji występują też modele z przerzutkami Turney z przodu i z tyłu. No i oczywiście jak to w Indianach nie może zabraknąć szpecącej plastikowej osłony korby, którą uparcie montują w Indianach. Jeśli chodzi o hamulce to mamy tutaj nietypowe hybrydowe zestawienie. Mianowicie z przodu zainstalowano tanie tarczówki mechaniczne a z tyłu jeszcze tańsze V-Brake. Oba pochodzą od tajwańskiego producenta Alhonga. Nie są to najgorsze na świecie hamulce, ale z powyższymi w Madani nie maja szans. Osobiście lubię mechaniczne tarczówki, o ile są porządnej marki, takiej Jak Shimano, czy TRP. Więcej na temat różnicy pomiędzy hamulcami tarczowymi mechanicznymi a hydraulicznymi znajdziesz tutaj. Amortyzator firmy Zoom minimalnie, ale jednak poprawia komfort jazdy, i jest na podobnym poziomie jak ten powyższy.
Poniżej przedstawiam rowery górskie do 1500 zł na które warto jeszcze zerknąć. Są tutaj modele z zeszłych sezonów, które są jeszcze w sprzedaży:
Choć według mnie żaden nie ma szans z pierwszą dwójką zestawienia.
Rower miejski do 1500 zł
Rowery miejskie w tym przedziale cenowym nie wiele różnią się od siebie pod względem osprzętu, części i materiałów wykonania. Wyróżnia się jedynie pierwszy w zestawieniu romet. Największe różnice pomiędzy całą resztą to jedynie te wizualne.
Romet Pop Art Lux
Romet Pop Art Lux – pierwszy rower w zestawieniu mieszczuchów to sprzęt od Polskiego producenta Romet z 2022 r. Tylko w jednym sklepie rower ten dostępny jest w cenie poniżej 1500 zł, więc uplasowałem go w tej kategorii cenowej. Rama wykonana jest z aluminium i posiada regulowanym wspornik kierownicy. Przerzutka to 7 biegowa Shimano Nexus umieszczona w tylnej piaście, która spisuje się całkiem nieźle i jest raczej bezawaryjna. Przednie hamulce to wystarczające dla tego rodzaju roweru V-Brake Promax. Tylny hamulec natomiast umiejscowiony jest w torpedo. Jeśli chodzi o dodatkowe wyposażenie to najlepsze co Romet dorzuca to dwie lamki LED na torpedo, co w mieście na pewno będzie przydatne. Oprócz tego w zestawie dostajesz błotniki, przedni koszyk, tylni bagażnik i nóżkę.
Goetze Mood 28
Goetze Mood 28 – ciekawa opcja głównie ze względu na różnorodność opcji kolorystycznych których jest chyba ze dwadzieścia. Rower wyposażony jest w zewnętrzną 7 biegową przerzutkę, bagażnik z tyłu, błotniki, koszyk, oświetlenie (szkoda, że bateryjne) ale coś jest. Myślę, że niczego więcej nie trzeba. Tutaj rządzi głównie stylówa.
Romet Vintage
Romet Vintage – to propozycja skierowana dla panów. Wygląda inaczej, tak… oldschoolowo. I tylko to go tak naprawdę wyróżnia, bo reszta to niestety nic ciekawego. Nie! przepraszam… jeszcze przednia lampka działa na dynamo.
Rower trekkingowy do 1500 zł
Sytuacja z trekkingami wygląda podobnie jak w przypadku rowerów miejskich. To znaczy, że poszczególne modele niewiele się od siebie różnią. Głównie wizualne. Wszystkie poniższe rowery trekkingowe posiadają przerzutki Shimano Turney 3×7, podobne hamulce, koła, amortyzatory i aluminiowe ramy. Dodatkowo każdy ma regulowany mostek co pozytywnie wpływa na komfort jazdy.
Romet Wagant 1 LTD
Romet Wagant 1 LTD – Nic nie zmieniło się od zeszłego roku. Na wstępnie wspomne, że rower jest teraz w promocji, która nie wiem jak długo potrwa. Jest to najlepsza obecnie opcja na rynku. Rower ten na tle konkurencji wyróżnia tylna przerzutka Schimano Altus. Czyli o oczko wyżej niż Turney. I to w zasadzie tyle. Cała reszta praktycznie identyczna jak w całej reszcie na rynku. Mianowicie: z przodu przerzutka Shimano Turney, regulowany wspornik kierownicy, budżetowe hamulce typu V-Brake, lampki bateryjne i aluminiowa rama. Ogólnie bez fajerwerków. Jeżeli byłbym zmuszony kupić trekkingowy rower do 1500 zł, bez wahania szedł bym w Rometa.
Rowery trekkingowe do 1500 zł, które proponowałem w zeszłym roku:
Niestety ale nie udało mi się znaleźć żadenego roweru szosowego godnego jakiejkolwiek uwagi. Krążą po internetach jakieś cuda z manetkami zmiany biegów na kierownicy (przy mostku) jak na przykład Indiana Racing, ale szczerze odradzam, ponieważ jest to nie praktyczne jak diabli. Nazwał bym to „Prehistorycznym podejście do kolarstwa”. Proponuje dołożyć i kupić coś zdecydowanie lepszego.
Podsumowanie
Sytuacja z zakupem roweru do 1500 zł wygląda już minimalnie lepiej aniżeli ta z zakupem roweru do 1000 zł. Decydując się jednak na kolarzówkę proponuje skupić się przynajmniej na progu do 2500 zł. Rowery miejskie oraz trekkingi różnią się nieznacznie od siebie pod względem osprzętu, wyposażenia czy materiałów wykonania. Aż sam jestem ciekaw co znajdę w kolejnym przedziale finansowym. Ale nawet tutaj ceny zmieniają się dynamicznie, więc nie ma na co czekać.
Inne wpisy z kategorii rower do… zł:

