Rower do 1000 zł. Jaki model wybrać w 2025 r. ?

  • Post author:
  • Reading time:7 mins read

Kupno roweru do 1000 zł to nie lada wyzwanie i rok w rok jest o to coraz trudniej. Dziś rower do 1000zł to prawdziwa anomalia od której istnieje dosłownie kilka wyjątków.

Słowem wstępu podkreślę: prawda jest taka, że jeżeli wasz górny próg to finansowy to 1000 zł to niestety ale nie powybrzydzacie. Jest kilka ciekawych modeli, które nie rozpadną się podczas jazdy, ale bądźmy szczerzy: rower do 1000 zł przeznaczony jest głównie do jazdy czysto rekreacyjnej.

Gdzie i czego nie kupować?

Od tego należy zacząć gdyż to bardzo ważne aby od razu wyeliminować z potencjalnej listy najgorsze opcje. Tak więc, nie kupujcie rowerów w popularnych supermarketach w których wszyscy kupujemy przede wszystkim produkty spożywcze. Wiadomą rzeczą jest, iż ceny typu 699 zł naprawdę zachęcają potencjalne ofiary. Jednak efekt będzie odwrotny do zamierzonego ponieważ wcale nie zaoszczędzicie, a w przeciągu krótkiego okresu czasu wszystko wyjdzie na wierzch. Taki rower nie posłuży na lata. Hamulce, przerzutki, pedała czy siodło wszystko najgorszej jakości. Na pierwszy rzut oka marketowe maszyny wyglądają przyzwoicie. Jestem jednak przekonany, że po pewnym czasie mocno się rozczarujecie. Ramy tych rowerów są wybitnie ciężkie, kiepsko pospawane. Ich geometria nie ma nic wspólnego z funkcjonalnością i ergonomią jazdy. Cały ten badziew ma nawet swoją nazwe: „Makrokesz”

Makrokesz – potoczne określenie taniego roweru sprzedawanego w popularnych sieciach supermarketów. Makrokesz to połączenie niskiej ceny z bardzo słabymi częściami i kiepskiej jakości komponentami.

A oto przykłady takich cacuszek

Gdzie kupić rower?

Wiecie już gdzie roweru nie kupować. To w takim razie gdzie kupić rower? Ja zaczynam zawsze poszukiwania w Internetach. Na Ceneo czy Allegro, jest tego od groma. Orientuje się w cenach, patrzę co mi się spodoba wizualnie. Następnie znając już ceny i wiedząc jaki osprzęt mnie interesuje uderzam do sklepów stacjonarnych aby się poprzymierzać. Jeśli coś mi pasuje spisuje markę, model i rozmiar, po czym znowu zasiadam przed komputer aby sprzęt ów obadać pod względem podzespołów i cen. Znając ceny w sieci zawszę można mieć jakąś bazę do targowania się w sklepie stacjonarnym. W przypadku mojego MTB taki właśnie system zastosowałem. W przypadku szosy poszedłem już na żywioł i kupiłem rower przez Internet bez żadnych przymiarek. Z obu zakupów jestem bardzo zadowolony.

Rower górski do 1000 zł

Górski to raczej jedynie z nazwy, ponieważ na tych rowerach nie poszalejecie w górach. Ewentualnie na leśnych ścieżkach. Ostrzegam, że jeżeli spodoba wam się jazda w terenie to rower w tym przedziale cenowym szybko będziecie musieli zamienić na coś lepszego ponieważ taki sprzęt po prostu nie podoła. Są to jednoślady do typowo rekreacyjnej jazdy.

Indiana Mtb X Pulser 1.6

Indiana Mtb X Pulser 1.6 – na dzień pisania tego artykułu, czyli 25.03.2025, nie ma szans by znaleźć lepszy rower do 1000 zł. A co najlepsze to jest to ten sam rower, który znajdował się w tym miejscu w zeszłym roku. Do wyboru jest model z kolekcji 2023 i kolekcji 2024, ale praktycznie niczym się nie różnią. W tym konkretnym modelu przekonały mnie głównie przerzutki Shimano, co prawda najniższej półki bo „Turney” ale jednak to Shimano, które nie psują się co kilometr. Hamulce to typ V-Brake należące do tajwańskiej firmy Alhonga. Wiem, jedynie tyle, że hamują, ponieważ kilka razy miałem z nimi styczność. Nie są najgorsze. W sumie to dobrze, że są to V-Brake ponieważ są tańsze i prostsze w eksploatacji niżeli najgorszej jakości tarczówki. Amor firmy „Zoom” to najprostsza i prawie najtańsza sprężynówka. Działa bo działa, ale na szczęście nie jest to firma „krzak” tylko mniej lub bardziej znany „Zoom”. Rama wykonana jest z aluminium co zdecydowanie zmniejsza wagę roweru. Części takie jak wolnobieg, piasty, manetki, łańcuch i praktycznie cała reszta podzespołów niestety są kiepskiej jakości. Na koniec wspomnę, że dużym plusem jest fakt, iż rower sprzedawany jest w sieciówkach znanych i dużych firm, więc nie będzie problemów z kwestiami gwarancyjnymi. Rower stoi na 26″ kołach, niestety.

Goetze Terra 1.0

Ciekawą opcją jest jeszcze rower Górski Goetze Terra 1.0, który dostępny jest już jedynie w jednym rozmiarze, ale może komuś akurat przypasuje. W Decaathlon jest za 1099 zł, a na Allegro za 999 zł. Co go wyróżnia? Po pierwsze: ma o jedno oczko wyższy model tylnej przerzutki Shimano niż Indiana. Po drugie: stoi na 27,5″ kołach, co zdecydowanie jest lepszą opcją niż 26″. Po trzecie: kilka podzespołów takich jak; korba, manetki i piasty są lepszej jakości. Co ciekawe producent złożył tutaj hamulce tarczowe mechaniczne o niezidentyfikowanej nazwie. Czy to lepiej? nie koniecznie. Jeżeli są kiepskiej jakości to może zaistnieć potrzeba wymiary, klocków, a może i nawet tarcz. Ale wcale nie musi tak być. Rama jest aluminiowa. Na amortyzatorze widnieje taki sam emblemat jak na ramie, ale niestety nie ma na ten temat żadnych konkretnych informacji.

Rower miejski do 1000 zł

Jeśli chodzi o rower miejski do 1000 zł to jest nieciekawie. Nierealne jest aby znaleźć rower z przerzutkami, koszykiem i na aluminiowej ramie. Z czegoś trzeba zrezygnować i myślę, że powinny to być rzeczy z dodatkowego wyposażenia takie jak koszyk, lampka, stópka itp. ponieważ je można spokojnie dokupić czasem, czego nie można powiedzieć o 7 stopniowej przerzutce, która zdecydowanie ułatwi życie na podjazdach.

Indiana Moena

Indiana Moena – jest to rower z kolekcji 2025 na stalowej ramie przeznaczony raczej dla Pań. Przerzutka tylna to produkt firmy Shimano, co jest zdecydowanym plusem. Rower posiada duże koła w rozmiarze 28″ i hamulce V-Brake. Dużym atutem jest również dodatkowe wyposażenie w postaci nóżki, dzwonka, przedniej lampki led czy tylnego bagażnika. W rowerach miejskich często spotykane są przerzutki w piaście. Uważam, że lepszą opcją są przerzutki zewnętrzne, które występują właśnie w tym modelu głównie ze względu na większą ilość przełożeń. Te w piaście mają tylko 3 przełożenia co na podjazdach może być uciążliwe. Oprócz tego przerzutki umiejscowione na zewnątrz a nie w piaście są praktyczniejsze w serwisowaniu.

Jeśli chodzi o typowo męską ramę to najlepszą opcją jest Rower Miejski Dallas Bike City 28″.

Rowery szosowe w tym przedziale cenowym to niestety problem. Nic nie udało mi się znaleśc. Aby kupić taki sprzęt trzeba głębiej zajrzeć do kieszeni.

Godnych minimalnej uwagi Rowerów trekkingowych w sieci jest dosłownie kilka sztuk ważących prawie tyle co rowery elektryczne. Jeżeli szukacie stricte trekkingowego roweru do wielokilometrowych wycieczek z sakwami, to proponuje poszukać czegoś minimum w granicach 2000 zł aby spodziewać się choć minimum niezawodności.

Reasumując

Wiem, że powtarzam się rok w rok, ale o rower do 1000 zł jest naprawdę coraz trudniej na rynku. A za chwilę będzie to w ogóle bez sensu. Uważam, że lepiej sięgnąć głębiej do portfela i zdecydować się na coś do 1500 lub najlepiej do 2000 zł. Bo robi to kolosalną różnice. Kolejne wpisy tematyczne „rower do… zł” są w ciągłej aktualizacji, więc może znajdziecie coś dla siebie. Rower do 1000 zł oznacza minimalny wybór i wątpliwą jakość, jednakże doskonale wiem jak to potrafi być z kasą w naszym pięknym kraju i jeżeli nie macie innego wyjścia to mam nadzieje, że wybierzecie coś z powyższych propozycji. Ważne, że chcecie jeździć.

Jeśli macie na muszce coś ciekawego w kwocie do 1000 zł, to dajcie znać w komentarzach.

Artykuł okazał się przydatny? pomógł Ci zaoszczędzić parę groszy? jeśli odpowiedź jest twierdząca, to wesprzyj moją twórczość stawiając mi kawę. Na pewno da mi ona kopa do tworzenia nowych ciekawych i przede wszystkim pomocnych treści.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Inne wpisy z kategorii rower do… zł:


Dodaj komentarz